Pierwsza przegrana PGE Skry. Z Resovią do zera

Zdziesiątkowana przez kontuzje PGE Skra tym razem nie dała rady Resovii. Nie pomógł nawet trener w roli libero
W piątek bełchatowianie pokonali brązowego medalistę poprzedniego sezonu 3:1. Niestety, z powodu kontuzji stracili kolejnego zawodnika, bo do walczącego z bólem pleców Michała Bąkiewicza dołączył Konstantin Cupković, który skręcił nogę. Dlatego jako libero wystąpił drugi trener Maciej Bartodziejski, a Robert Milczarek grał na skrzydle. Mimo osłabień mecz był zacięty i wywołał wiele emocji. Obaj szkoleniowcy - Jacek Nawrocki i Andrzej Kowal - reagowali impulsywnie, przerywali grę. W końcówkach setów lepsi byli rzeszowianie i to oni cieszyli się z sukcesu.

Okazja do rewanżu nadarzy się wkrótce, bo już w przyszły weekend na turnieju w Miliczu. Będzie on bardzo mocno obsadzony, bowiem występ zapowiedzieli wszyscy medaliści poprzedniego sezonu. Obok PGE Skry będzie też wicemistrz Polsi Zaksa Kędzierzyn-Koźle, a także belgijski Knack Randstad Roeselare. Wcześniej, bo we wtorek o godz. 17 drużyna z Bełchatowa zmierzy się w hali Energia z reprezentacją Algierii.

PGE Skra - Resovia 0:3

Sety: 25:27, 21:25, 23:25

PGE Skra: Falasca, Winiarski, Pliński, Wlazły, Milczarek, Maćkowiak, Bartodziejski (libero) oraz Woicki, Cedzyński

Resovia: Dobrowolski, Bojić, Perłowski, Józefacki, Achrem, Grzyb, Głód (libero) oraz Długosz