Sport.pl

Czy koszykarki ŁKS Siemens na mecze ligowe będą latały samolotem. To możliwe

Na mecz w Łodzi drużyna z Polkowic przyleciała prywatnym samolotem właściciela klubu. W ŁKS liczą, że ich koszykarki też wkrótce będą tak podróżować
W sobotę podopieczne trenera Adama Prabuckiego meczem z CCC Polkowice zainaugurowały sezon w ekstraklasie. Spotkanie w hali przy al. Unii dostarczyło ogromnych emocji, ale ciekawie było też na trybunach, gdzie dyskutowano o nietypowej podróży koszykarek z Polkowic. Przyleciały one bowiem na mecz prywatnym samolotem Dariusza Miłka, sponsora klubu, właściciela CCC, największej firmy obuwniczej w Polsce. To były kolarz, a obecnie jeden z najbogatszych Polaków. - Lot z Lubina, bo stamtąd startowaliśmy, trwał zaledwie 50 minut - opowiada jedna z koszykarek CCC.

Czy w ślady koleżanek z Polkowic pójdą łodzianki? W klubie z al. Unii twierdzą, że to bardzo realne. Sobotni mecz ełkaesianek - w towarzystwie miejskich urzędników - oglądali bowiem przedstawiciele kilku dużych firm z Łodzi i regionu. Po meczu można było usłyszeć, że klub jest bliski podpisania umowy z dwoma z nich. Prawdopodobnie chodzi o firmę budowlaną Kaza-Bud I z Tomaszowa Mazowieckiego oraz firmę zajmującą się ochroną mienia i osób. - To może być początek nowej ery w klubie. Jak wszystko się uda, to też będziemy latać na mecze wyczarterowanym samolotem - mówi jeden z działaczy ŁKS.

Więcej o: