Sport.pl

PlusLiga. Mistrz Polski nie jest faworytem meczu! Choć może zagrać Michał Winiarski

- Już wiele razy nas skreślano, więc opinie, że era Skry się skończyła, nie robią na mnie wrażenia - mówi przed meczem z Resovią Daniel Pliński, środkowy mistrza Polski.
Rzadko się zdarza, żeby bełchatowianie nie byli w PlusLidze faworytami meczu. Dla zdecydowanej większości siatkarzy PGE Skry to całkowicie obce uczucie. Jak do tego doszło? Rywale wzmacniają skład, by pokonać hegemona z Bełchatowa. Od siedmiu lat nikomu w kraju się to nie udało. Teraz jednak przeciwnicy dostali wielką szansę, bo PGE Skrę dopadł pech. Inaczej nie można nazwać kontuzji trzech zawodników odpowiadających za przyjęcie zagrywki. Dlatego w spotkaniu z Zaksą drugim po libero odbierającym serwy był Bartosz Kurek, a razem z nim zagrał Konstantin Cupković.

W meczu przeciwko Resovii niewiele się zmieni, choć z drużyną wyjechał już Michał Winiarski, który tydzień temu złamał palec. - Może trenować, choć unika elementów, w których bierze udział lewa ręka - tłumaczy trener Jacek Nawrocki. U siatkarzy taka kontuzja nie jest czymś rzadkim. Mariusz Wlazły podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie rozegrał trzy spotkania ze złamanym kciukiem. Z podobnym urazem występował w lidze Pliński. Jednak w przypadku Winiarskiego trenerzy nie chcą ryzykować (choć ma specjalne usztywnienie), dlatego jeśli w Rzeszowie pojawi się na boisku, to raczej w drugiej linii. Tam nie trzeba blokować, co dla zawodnika jest najgroźniejsze.

W sobotę PGE Skra nie poradziła sobie z Zaksą Kędzierzyn-Koźle, przegrywając do zera. Tymczasem Resovia uchodzi za jeszcze silniejszą drużynę. Przed sezonem do Rzeszowa przyszedł z Friedrichshafen rozgrywający Lukáš Tichácek, z Włoch Amerykanin Paul Lotman, a z ligi greckiej Czarnogórzec Marko Bojić. Z AZS-u Częstochowa sprowadzono reprezentanta Polski Piotra Nowakowskiego. Inny środkowy z kadry, Grzegorz Kosok, doznał kontuzji ręki i przez kilka tygodni nie zagra.

Według Nawrockiego zespół z Rzeszowa przewyższa Zaksę w ofensywie. - Czeka nas dużo trudniejsze zadanie niż w sobotę, bo Resovia gra u siebie i będzie chciała to wykorzystać - twierdzi trener. Największe atuty rywala PGE Skry to najmocniej atakujący zawodnik w PlusLidze Georg Grozer, a także bardzo skuteczny Olieg Achrem. Jest też libero Krzysztof Ignaczak.

Co może przeciwstawić Resovii obrońca tytułu? Gdyby wszyscy byli zdrowi i w pełni sił, to z pewnością bełchatowianie nie obawialiby się o wynik. Jednak nie dość, że nie może normalnie zagrać Winiarski, to jeszcze przemęczony jest Kurek. Przeciwko Zaksie słabo wypadł też Cupković, którego zjadła trema. - Przy swoim ogromnym potencjale jest w stanie zagrać dużo lepiej. Nie wiem jednak, czy już w Rzeszowie - mówi Nawrocki.

Początek meczu Resovia - PGE Skra w środę o godz. 20 (transmisja w Polsacie Sport).

Więcej o: