Legenda Widzewa o derbach: - Obstawiam remis z podpórką na Widzew, bo mu kibicuję

I nie wygląda na to, by miało się do już do końca mojego życia zmienić - mówi Marek Koniarek
Koniarek zagrał w siedmiu meczach derbowych i zdobył 3 gole, jednego na stadionie przy al. Unii, dwa przy al. Piłsudskiego.

- To zawsze były specjalne mecze, derby i pojedynki z Legią - wspomina. - Przed meczami z ŁKS Gapek [kierownik Tadeusz Gapiński] zawsze nam powtarzał, że nie możemy przegrać, bo potem będziemy się głupio czuli na ulicach Łodzi, że szansa na rewanż przyjdzie dopiero za pół roku. Była duża presja, adrenalina szła w górę. W Łodzi też to było czuć, kibice gości zawsze szli przez miasto i robiło to wrażenie. Teraz na stadionie nie będzie kibiców ŁKS? To bez sensu, powinni być jedni i drudzy. To przecież dla nich te mecze.

Koniarek ogląda mecze obu łódzkich drużyn w tym sezonie. Kto według niego będzie faworytem 61. derbów Łodzi? - W derbach zawsze się grało inaczej, specyficznie... Ale chyba jednak faworytem wydaje się Widzew. Powinien sobie poradzić, chociaż w ostatnim meczu nie najlepiej mu poszło, przegrał z Ruchem i grał słabo. Za to ŁKS się przebudził po zmianie trenera. Wygląda to na remis. Gdybym miał obstawiać to postawił bym "x", chociaż z podpórką na Widzew, bo jednak wiadomo, że mu kibicuję. I nie wygląda na to, by miało się do już do końca mojego życia zmienić - kończy najlepszy strzelec w historii Widzewa.

Wirtualne derby Łodzi: Lepszy Widzew czy ŁKS? Oceń sam!