PlusLiga Kobiet. Dosyć pięciosetowych pojedynków! Budowlani chcą wygrać za trzy punkty

W środę siatkarki Budowlanych dopingowały PGE Skrę w meczu z Tours. W czwartek same wyjdą na boisko w meczu ligowym. Czy znów zafundują kibicom horror?
Budowlani to najbardziej nieobliczalna drużyna w PlusLidze Kobiet. Raz potrafi w kiepskim stylu przegrać 0:3 (z Gwardią Wrocław), a następnym razem w fantastyczny sposób odwrócić losy meczu. Tak było w spotkaniach z PTPS-em Piła i Stalą Mielec, które łodzianki wygrały po 3:2.

W tym ostatnim meczu siatkarki prowadzone przez Mauro Massaciego przez dwa pierwsze sety spisywały się fatalnie. Przegrywały już 0:2. - Kiedy w trzeciej partii wynik był 23:18 dla Stali, nasz kierowca autokaru poszedł odpalić silnik. Długo nie wychodziliśmy z hali, więc przyszedł zobaczyć, co się dzieje. Wtedy akurat dziewczyny świetnie sobie radziły w czwartym secie - opowiada Marcin Chudzik, prezes Budowlanych.

Ostatecznie łódzka drużyna odniosła efektowne zwycięstwo i cieszyła się ze zdobytych kolejnych dwóch punktów. - Po tym spotkaniu otrzymałem dużo telefonów od osób związanych z siatkówką w całej Polsce. - Wszyscy nam gratulowali i twierdzili, że ten pojedynek będzie dla nich znakomitym materiałem szkoleniowym. Udowodniliśmy, że nie ważne z jak ogromnych kłopotów można się wydostać i ostatecznie odnieść zwycięstwo - mówi prezes Budowlanych.

Chudzik zaznacza jednak, że w końcu w tym sezonie chciałby się cieszyć z wygranej za trzy punkty i najlepiej bez straty seta, ale... - Nie miałbym nic przeciwko temu, żebyśmy wygrywali wszystkie mecze po 3:2 - śmieje się.

Najbliższą okazję do odniesienia kolejnego zwycięstwo (oby za trzy punkty) łodzianki będą miały w czwartek u siebie w spotkaniu przeciwko AZS-owi Białystok. Pojedynek rozpocznie się o godz. 19 w hali sportowej przy ul. Skorupki.

Po trzech ostatnich pięciosetowych bitwach na szczęście w drużynie prowadzonej przez Masacciego nie ma żadnych problemów z kontuzjami. - Wszystkie zawodniczki są zdrowe. I przede wszystkim ogromnie im zależy, aby przełamać tę złą passę przegranych w dwóch pierwszych setach. Kibice mogą być optymistami - zapewnia Chudzik.

Bilety na mecze Budowlanych kosztują: 15 zł (normalny), 10 zł (ulgowy).

Więcej o: