TBL. Najtrudniejszy mecz ŁKS-u. Czy zderzenie z Turowem będzie bolesne?

Druga drużyna poprzedniego sezonu, która w obecnych rozgrywkach jako jedyna wygrała wszystkie spotkania w TBL - z tak silnym rywalem przyjdzie się zmierzyć w sobotę koszykarzom z al. Unii.
Jan Tomaszewski był współpracownikiem SB?


Gdy 4 maja koszykarze ŁKS-u cieszyli się z wywalczenia upragnionego awansu do TBL, Turów przygotowywał się do walki o złoto. Po dramatycznej rywalizacji, o której wyniku przesądził dopiero siódmy mecz, zgorzelczanie musieli ostatecznie uznać wyższość Prokomu Gdynia, W Zgorzelcu liczą, że to, co nie udało się niemal pół roku temu, uda się w obecnym sezonie. I trzeba przyznać, że jak na razie podopieczni Jacka Winnickiego są na najlepszej do tego drodze. Turów jest bowiem bezapelacyjnym liderem tabeli i jako jedyny zespół TBL nie schodził jeszcze z parkietu pokonany.

Z kolei ŁKS przegrał już pięciokrotnie. Ale w ostatniej kolejce pokazał jednak, że w koszykówkę grać potrafi. Po dramatycznym meczu w Zielonej Górze ełkaesiacy pokonali wyżej notowany Zastal. - Takie wygrane dodają bardzo dużo pewności siebie - twierdzi Filip Kenig, grający właściciel ŁKS-u, który z Zastalem zdobył 13 punktów. A rzucający Bartłomiej Szczepaniak dodaje: - Pokazaliśmy charakter i wyglądaliśmy zupełnie inaczej niż w ostatnich meczach. W końcu w nasz zespół weszła radość i cieszymy się po każdych punktach.

By ŁKS mógł marzyć o wygranej w Zgorzelcu, musi liczyć nie tylko na swój dzień konia, lecz także natrafić na słaby dzień rywala. O tym, że nawet słabsza drużyna może powalczyć w Zgorzelcu, pokazał jednak ostatni mecz Turowa z innym z beniaminków - AZS-em Politechniką Warszawską. Gospodarze zwycięstwo zapewnili sobie dopiero w końcówce, a po trzech kwartach prowadzili zaledwie dwoma punktami.

Czy ŁKS - osłabiony brakiem kontuzjowanych Piotra Trepki, Marcina Salamonika i Bartłomieja Bartoszewicza - stać będzie na nawiązanie podobnej walki? Początek meczu w Zgorzelcu o godz. 17.15 (transmisja w TVP Sport).

9.128 kibiców w Atlas Arenie! Zobacz zdjęcia z próby bicia rekordu frekwencji