Budowlane przegrały z Muszynianką i... pomagającymi im sędziami

Trudno marzyć o dobrym wyniku z mistrzem Polski, jeśli ma się przeciwko sobie gwiazdy polskiej siatkówki i pomagających im sędziów.
Pierwszego seta wygrał dla Muszynianki sędzia Marek Legierski. Łodzianki zaczęły mecz słabo, dlatego przegrywały już 4:9. Przede wszystkim miały kłopoty z przyjęciem zagrywki. Ale szybko pozbierały się i po zdobyciu pięciu punktów z rzędu na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:15. Ale wtedy w sukurs mistrzyniom Polski pospieszyli sędziowie. Najpierw mimo protestów Mauro Masacciego uznali, że łodzianki przebiły piłkę za antenkami, a później, przy prowadzeniu Budowlanych 21:20 arbiter główny nie widział (nie chciał widzieć), jak po uderzeniu Karoliny Kosek piłka odbiła się od rąk Joanny Kaczor, wyraźnie zmieniła kierunek lotu i upadła poza boisko. Co ciekawe, było to metr od sędziego Legierskiego!

Naprawdę trudno w tej sytuacji oprzeć się wrażeniu, że sędzia pomagał faworytowi. Oczywiście jeden błąd nie decyduje o wyniku, ale może załamać drużynę. Podobna sytuacja miała miejsce w drugim secie, ale wtedy przynajmniej Muszynianka wygrywała wysoko. W pierwszej partii zdenerwowane łodzianki stanęły i straciły kolejno cztery punkty.

W drugiej partii mieliśmy miłe złego początki. Gdy Budowlane prowadziły 5:3, trener Bogdan Serwiński musiał wziąć czas. Niestety, fatalne przyjęcie zagrywki spowodowało, że muszynianki odskoczyły wyraźnie i wysoko wygrały.

Trzeci i ostatni set znów był wyrównany. I znów o sukcesie gospodyń zadecydowało przyjęcie zagrywki oraz obrona. Łodzianki przez długie momenty walczyły jak równe z mistrzyniami Polski, ale za często zdarzały im się przestoje, w czasie których traciły seriami punkty. Przy gorszym przyjęciu wychodziły też braki Rozgrywającej Any Grbac, która ma dziwną manierę nie biegania do piłek. Przez to często wystawia dołem, co jest po pierwsze jest przewidywalne, a po drugie - niedokładne.

W Muszynie słabszy dzień miała też libero Katarzyna Ciesielska, męcząca się w przyjęciu i mniej niż zwykle broniąca ataków. W sumie jednak łodzianki pokazały, że mają naprawdę wielki potencjał, a przy lepszym sędziowaniu i większej koncentracji stać je na walkę z najsilniejszymi w lidze

Muszynianka - Budowlani 3:0

Sety: 25:21, 25:13, 25:20

Muszynianka: Radecka, Stam-Pilon, Djurisić, Kaczor, Werblińska, Bednarek-Kasza, Zenik (libero) oraz Wensink, Rourke

Budowlani: Grbac, Kosek, Mróz, Kwiatkowska, Rousseaux, Golec, Ciesielska (libero) oraz Bryda, Wójcik, Mirek, Mikołajewska

Łódź będzie miała nowy stadion. Który najładniejszy? ZAGŁOSUJ