PlusLiga Kobiet. Aluprof, czyli kolejny trudny rywal Budowlanych

Łódzkie siatkarki znowu czeka trudne zadanie. W niedzielę o godz. 17.30 zmierzą się z Aluprofem Bielsko-Biała, brązowym medalistą poprzedniego sezonu
<b><a class=c1n href="<http://www.facebook.com/pages/%C5%81%C3%B3d%C5%BA-Sportpl/200768423330804>"> Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Widzewie i ŁKS-ie tylko na Facebooku Łódź - Sport.pl&nbsp&raquo</a></b>

To kolejny utytułowany zespół PlusLigi Kobiet na drodze drużyny prowadzonej przez Mauro Masacciego. Ale już na pewno nie taki gigant jak Muszynianka i Atom Trefl Sopot, z którymi łodzianki grały ostatnio. Wygląda na to, że Aluprof, którego w ostatnich latach głównym celem było mistrzostwo Polski, najlepsze sezony ma już za sobą.

Latem w drużynie z Bielska-Białej doszło do wielkiej kadrowej rewolucji. Z klubu, który ostatnio regularnie zdobywał medale, odeszło aż siedem zawodniczek: Anna Werblińska (obecnie Muszynianka), Berenika Okuniewska (Scavolini Pesaro), Katarzyna Skorupa (Chateau d'Ax Urbino), Iwona Waligóra, Anna Podolec (obie Dynamo Bukareszt), Anna Kaczmar (PTPS Piła) oraz Jolanta Studzienna (Legionovia).

Do drużyny brązowych medalistek w letniej przerwie dołączyły za to: Alexis Crimes, środkowa reprezentacji Stanów Zjednoczonych, Cassidy Lichtman, rozgrywająca i absolwentka kalifornijskiej uczelni Stanford, a także Joanna Wołosz (wcześniej Gwardia Wrocław) i Klaudia Kaczorowska (Muszynianka).

Mimo aż tak wielu osłabień bielszczanki w tym sezonie i tak nieźle sobie radzą. Z 11 punktami zajmują piąte miejsce w PlusLidze.

Z kolei łodzianki po dwóch porażkach z rzędu niebezpiecznie zbliżyły się do dolnej części tabeli. W ostatnich spotkaniach drużyna trenera Masacciego pokazała jednak, że ma potencjał pozwalający na walkę o czołówkę ligi. Jeśli Budowlane połączą dobre fragmenty gry ze spotkań z Muszynianką i Atomem, to w niedzielę mogą sprawić niespodziankę i wygrać z Aluprofem, który przecież do potentatów ligi na pewno już nie należy.

Nie będzie to jednak łatwe zadanie, bo łodziankom nigdy nie grało się dobrze w Bielsku-Białej. W poprzednich dwóch sezonach spotkania między tymi drużynami kończyły się łatwymi zwycięstwami gospodyń po 3:0.

Tomaszewski: - Mucha będzie lepszym ministrem niż te miernoty Drzewiecki i Giersz


Więcej o: