Najbardziej utytułowany polski piłkarz: "Kibice mają prawo żądać awansu Polski do ćwierćfinału!"

Józef Młynarczyk, były bramkarz reprezentacji Polski i m.in. Widzewa i FC Porto, daje bardzo duże szanse reprezantacji Polski na wyjście z grupy.
POLECAMY! Widzew zdobył Wielkopolskę, teraz chce podbić Małopolskę

Młynarczyk to obok Lecha Wałęsy, Maryli Rodowicz i Roberta Korzeniowskiego jeden z oficjalnych przyjaciół przyszłorocznych mistrzostw Europy. Największe sukcesy osiągał jako zawodnik FC Porto, z którym zdobył Puchar, Superpuchar Mistrzów oraz Puchar Interkontynentalny. Według brązowego medalisty mistrzostw świata z 1982 r. reprezentacja Polski lepszej grupy nie mogła sobie wymarzyć. - Przy dobrym przygotowaniu do tego turnieju i bez większych problemów kadrowych, jestem przekonany, że naszą kadrę stać na awans do następnej rundy - mówi Młynarczyk. - Z drugiej strony podobna euforia panuje we wszystkich krajach, z jakimi zagramy.

I dodaje: - Wiadomo, że mogliśmy trafić na zdecydowanie bardziej wymagających rywali, a wtedy nastroje wśród fanów byłyby znacznie gorsze. Z losowania szczęśliwi nie są pewnie Ukraińcy, którzy zmierzą się m.in. z Anglią i Francją.

Legendarny bramkarz Widzewa podkreśla jednak, że polscy piłkarze będą musieli sobie poradzić z olbrzymią presją, która zaczęła rosnąć po zakończeniu piątkowego losowania w Kijowie. - Atmosfera będzie podgrzewana aż do rozpoczęcia turnieju. Poza tym wśród polskich kibiców znowu odżyły nadzieje, że w przyszłym roku mogą przeżywać wielkie chwile. Już pewnie zastanawiają się i analizują na kogo możemy trafić w ćwierćfinale. Ale fani mają do tego prawo. Po korzystnym losowaniu mogą wymagać, a nawet żądać awansu do następnej rundy - kończy Młynarczyk.

POLECAMY! Irlandia może zamieszkać w Łodzi podczas Euro 2012!