Sfochowana Agnieszka Radwańska nie wyszła na trening

Najlepsza Polska tenisistka miała po południu przeprowadzić trening w hali łódzkiego MKT. Ale nie przeprowadziła. Dlaczego?
POLECAMY! Jan Tomaszewski był współpracownikiem SB?

We wtorek media obiegła informacja, że w środę na kortach łódzkiego MKT trenować będą Agnieszka i Urszula Radwańskie. Jak się okazało, najsłynniejsze siostry polskiego tenisa przyjechały do Łodzi nie tylko na trening - dzień wcześniej były także na koncercie Rihanny. Najlepsze polskie zawodniczki bawiły w Atlas Arenie razem z inną znaną tenisistką Martą Domachowską.

W środę przed południem młodsza z sióstr Radwańskich trenowała w hali MKT razem z Tomaszem Wiktorowskim, trenerem Agnieszki. O godzinie 15 na zajęcia miały przyjechać już obie siostry.

POLECAMY! Zdegradował Widzew za korupcję. Teraz... aresztowano go za korupcję

Gdy Agnieszka weszła do wypełnionej dziennikarzami kawiarenki łódzkiego klubu wyraźnie było widać, że jest z tego powodu bardzo niezadowolona. Po chwili poszła na halę wraz z siostrą, Wiktorowskim i łódzkim tenisistą Jerzym Janowiczem, który przyjechał do klubu wraz z siostrami.

Czekający na chwilę rozmowy dziennikarze musieli jednak obejść się smakiem. Obrażona Agnieszka nie tylko nie zgodziła się z nimi porozmawiać, lecz także w ogóle nie wyszła na kort. Na nic zdały się mediacje Wiktora Archutowskiego, byłego menadżera sióstr. Po kilku minutach bezskutecznej namowy Radwańska z opuszczoną głową zapatrzoną w telefon wyszła z hali, wsiadła do samochodu i wyjechała.

Najśmieszniejsze, najdziwniejsze i najbardziej brutalne walki MMA w historii [WIDEO]