Wielkie ściganie w Atlas Arenie. Tak ogromnej imprezy w Polsce jeszcze nie było! Przekonaj się dlaczego

Piasek przywieziony przez 60 ciężarówek, basen z wodą, wysokie kamienie i głazy - tak będzie wyglądał tor przeszkód na jutrzejszych mistrzostwach świata w enduro. Tak wielkiej imprezy motocrossowej w polskiej hali jeszcze nie było.
POLECAMY! Jan Tomaszewski był współpracownikiem SB?

Pod koniec listopada we włoskiej Genui najlepsi motocrossowcy globu rozpoczęli walkę o tytuł mistrza świata w enduro. Teraz rywalizacja przeniesie się do Atlas Areny.

By przekonać się o skali sobotnich zawodów, wystarczy zapoznać się z jedną liczbą. Sygnał telewizyjny trafi do... 162 mln odbiorców! - Relacje z mistrzostw będą mogli oglądać między innymi mieszkańcy Azji, Australii, Bałkanów oraz Hiszpanii i Portugalii, gdzie takie wyścigi są bardzo popularne - informuje Filip Walotka, jeden z organizatorów sobotniej imprezy. W Atlas Arenie będą też kamery polskich stacji telewizyjnych, między innymi Polsatu Sport, TVN Turbo, Orange Sport i Eurosportu 2.

Najlepsi motocykliści będą ścigać się na specjalnym torze z przeszkodami. Żeby go ułożyć, trzeba wysypać 60 ciężarówek piasku. Zawodnicy będą się ścigać po wielkich wydmach, głazach, kamieniach czy w basenie z wodą. - To jest jeden z najtrudniejszych torów w całym cyklu - przekonuje Walotka.

Największą gwiazdą imprezy będzie Tadeusz "Taddy" Błażusiak. Polak w ojczyźnie jest mało znany, ale za granicą, przede wszystkim w USA, jego nazwisko znają wszyscy fani motocrossu. Nic w tym dziwnego - Błażusiak jest największą gwiazdą enduro. Urodzony w Nowym Targu motocyklista jest aktualnym halowym mistrzem USA (wygrał wszystkie eliminacje) oraz mistrzem świata. Obronę tego drugiego tytułu rozpoczął w najlepszy możliwy sposób - w Genui wygrał wszystkie trzy biegi finałowe. - Nie mogłem wymarzyć sobie nic lepszego niż potrójne zwycięstwo. Daje mi to ogromną motywację do kontynuowania ciężkiej pracy i powalczenia o kolejny dobry wynik podczas mojego domowego Grand Prix w Polsce - cieszył się Błażusiak. - Mam nadzieję, że łódzka impreza na stałe zagości w kalendarzu.

Na Komisji Sportu jak u Barei! Obrady przerwał... hejnalista [WIDEO]

Co ciekawe, Błażusiak po raz pierwszy wystartuje w Polsce w wyścigach enduro.

Oprócz wyścigów kibice będą mogli obejrzeć także niesamowite pokazy freestyle'u. Po raz pierwszy w Polsce motocykliści będą prezentować triki parami. - To będą pokazy na wysokim poziomie. Wystarczy powiedzieć, że wezmą w nich udział Polacy, którzy startowali na słynnym Red Bull X-Fighters - dodaje Walotka.

Impreza rozpocznie się o godz. 15 i potrwa aż pięć godzin. Do tej pory sprzedano około 8 tys. biletów. Organizatorzy spodziewają się, że Atlas Arena wypełni się po brzegi. Choć normalne bilety kosztują 95 zł (VIP - 300 zł, ulgowe - 50 zł), to i tak można uznać je za tanie. - Gdybyśmy ustalali ceny według tych, jakie są na innych Grand Prix, to wejściówki kosztowałyby około 200 zł. Nie traktujemy jednak tego jako okazji do zarobku, lecz jako szansę na rozpropagowanie tego typu imprez. Chcielibyśmy, żeby gościły one w Łodzi cyklicznie - kończy Walotka.

Bilety do nabycia na stronach www.enduroarena.com i www.eventim.pl.

Najśmieszniejsze, najdziwniejsze i najbardziej brutalne walki MMA w historii [WIDEO]