Sport.pl

"Zobaczycie jak teraz będziemy wam sędziować", czyli skandalu z meczu ŁKS - Energa ciąg dalszy. Czy arbitrzy zostaną ukarani?

- To, co mówili do nas sędziowie, nie zdarza się w zaułkach ciemnych bram. Potraktowano nas jak kundli - pieklili się po meczu z Energą Czarni trenerzy i koszykarze ŁKS-u. Jeśli ich oskarżenia się potwierdzą, arbitrów czeka poważna kara.
POLECAMY! Rycerz Bodzio nie był pierwszy! Zobacz inne szalone maskotki sportowych drużyn [WIDEO]

Koszykarze ŁKS, beniaminka ekstraklasy, poskarżyli się, że w niedzielnym spotkaniu z Energą Czarnymi Słupsk sędziowie źle się do nich odnosili. Ale protestu nie zamierzają składać. - Bo z nimi jeszcze nikt nie wygrał - komentuje trener.

W ostatnim meczu 16. kolejki Tauron Basket Ligi koszykarze z Łodzi przez trzy kwarty walczyli z liderem jak równy z równym. O porażce (61:83) zadecydowała dopiero czwarta kwarta. Po końcowej syrenie więcej niż o grze mówiono jednak o zachowaniu arbitrów. - To, że jesteśmy biednym klubem, nie znaczy, że wszyscy dookoła mają nas traktować jak jakiś kundli - kipiał ze złości Piotr Zych, trener ŁKS.

- Pierwszy raz spotkałem się z czymś takim, a trochę lat w koszykówkę już gram - dodał 31-letni Piotr Trepka, kapitan drużyny. - Nie będę oceniał pracy sędziów, bo zawsze mogą popełnić błąd. Ale to, co do nas mówili, nie zdarza się w zaułkach ciemnych bram.

Według koszykarzy ŁKS-u sędziowie obrażali ich od początku spotkania. Trepka jako przykład podaje sytuację, że gdy poprosił arbitra, by się przesunął i pozwolił wznowić grę, usłyszał: "spadaj". - Może nie była to ordynarna wypowiedź, ale jak może sędzia powiedzieć tak do zawodnika? Żeby nas traktowali, tak jak trener powiedział, jak kundli? - pytał rozgoryczony kapitan beniaminka. Dodał, że podaje tylko najmniej bulwersujący przykład. - Moi koledzy słyszeli znacznie gorsze słowa - podkreśla. Inny koszykarz, który prosił o nie ujawnianie nazwiska, opowiada, że gdy Jakub Dłuski skomentował jedną z decyzji, usłyszał: "to zobaczycie jak teraz będziemy wam sędziować". Bardziej drastycznych odzywek zawodnicy ŁKS nie chcą przytaczać, bo boją się konsekwencji.

Niesamowita metamorfoza Jana Tomaszewskiego. Chce Zbigniewa Bońka na czele PZPN!

Niedzielny mecz prowadzili Tomasz Trawicki, Dariusz Szczerba i Dariusz Zapolski. Dwaj pierwsi są sędziami międzynarodowymi, trzeci - jest kandydatem. Przepisy zabraniają im jednak komentować takie wydarzenia. Na rozmowę z "Gazetą" zgodził się Zbigniew Szpilewski, szef wydziału sędziowsko-komisarskiego PLK. Poinformował, że zlecił już wszczęcie postępowania w sprawie niedzielnego meczu. Wyjaśnienia mają składać arbitrzy i komisarz zawodów. - W tej chwili jestem daleki od wyciągania jakichkolwiek wniosków. Zapewniam jednak, że sprawa zostanie wyjaśniona do końca - mówi Szpilewski. Nie ukrywa, że jest zszokowany incydentem. - To sędziowie uważani za wyjątkowo kulturalnych. Nigdy w życiu nie usłyszałem od nich wulgarnego słowa - przekonuje. Po chwili dodaje jednak, że jeśli oskarżenia się potwierdzą, to arbitrów czeka poważna kara. - Ewentualną procedurę w tej sprawie rozpocznie działający przy PLK arbiter dyscyplinarny. On też podejmie decyzję co do winnych wykroczeń, o ile takie oczywiście były - tłumaczy Szpilewski.

W ukaranie sędziów nie wierzą jednak w ŁKS. Wręcz z przeciwnie, zawodnicy są przekonani, że teraz będą traktowani jeszcze gorzej. - Nie będziemy nawet składać protestu, bo to nie ma sensu. Z sędziami nikt jeszcze nie wygrał. Pewnie te słowa odbiją się na nas w następnych meczach. Musieliśmy jednak o tym powiedzieć, bo nie możemy pozwolić sobie na takie traktowanie - twierdzi Zych.

Więcej o:
Komentarze (14)
"Zobaczycie jak teraz będziemy wam sędziować", czyli skandalu z meczu ŁKS - Energa ciąg dalszy. Czy arbitrzy zostaną ukarani?
Zaloguj się
  • flugufrelsarinn

    Oceniono 1 raz 1

    Polską Ligę Krauzego trzeba rozwiązać i zacząć wszystko od nowa...

  • Gość: tk

    Oceniono 1 raz 1

    Trawicki Show trwa dalej. Po aferze w Toruniu w PLKK też mieli się przyjrzeć jego pracy i co i gwiżdże dalej.

  • arnold_heiman1909

    0

    Jesteśmy ŻYDAMI a nie kundlami!

  • Gość: xx

    0

    Na szczebel centralny niekoniecznie trafiają sędziowie najlepsi ale ci co mają tzw. plecy w związkach i u "starych sędziów". Nieprzypadkowo wielu sędziów szczebla centralnego jest związanych rodzinnie ze starymi działaczami i komisarzami.

  • amuzc

    0

    "Wyjaśnienia mają składać arbitrzy i komisarz zawodów" - to jest jakaś paranoja! A dlaczego nie pytają "poszkodowanych" tylko "podejrzanych"? Jak w PZPNie wszystko okaże się prowokacją a sędziowie niezwykle kulturalnymi ludźmi którzy nigdy nie używają brzydkich słów, nawet d..a.
    Nie rozumiem bojaźni ŁKSu, bo jeżeli chcą coś zmienić to chowanie głowy w piasek nic nie zmieni.

  • duffie

    0

    Pies trącał łks,ale jak to jest,że nie można powiedzieć złego słowa na sędziego,bo człowiek boi się konsekwencji? Co to,Korea?

  • imone

    0

    Trudno nie zgodzić się z sędziami.

  • Gość: anonymous

    0

    To nie nowosc, zobaczcie co bylo w Zielonej Górze
    http://www.youtube.com/watch?v=Ek-1IxVEW-0&feature=player_embedded

  • olias

    0

    no nie wiem. nie można iść na wojnę częściowo.
    albo kulimy ogon i milczymy, licząc że tym udobruchamy wieprzki, albo walimy prawdę równo i do końca. Tym bardziej że właśnie wtedy miałbym większe poczucie bezpieczeństwa - każde uchybienie sędziego będzie odbierane jako zemstwa mafii sportowej.
    A tak to dam dupy i jeszcze mnie obrażą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX