Prezes PGE GKS: "Z niektórymi piłkarzami będziemy musieli się pożegnać"

-Trzeba wyciągnąć wnioski z nieudanej rundy i tym zawodnikom, którzy nie spełnili oczekiwań musimy podziękować - mówi Marcin Szymczyk, prezes PGE GKS Bełchatów.
POLECAMY! Kosowski, Żewłakow, Nowak. Niepewny los byłych reprezentantów

Niedawno pojawiła się informacja, że szefowie PGE GKS ustalili listę transferową, na której znalazł się m.in. Dawid Nowak. 27-letni napastnik jest najlepiej opłacanym zawodnikiem w klubie z Bełchatowa, a w rundzie jesiennej grał bardzo słabo.

Szymczyk w wywiadzie dla gks.net.pl zarzeka się jednak, że taka lista w ogóle nie istnieje. Przyznaje za to, że kilku piłkarzy zimą odejdzie z PGE GKS. - Niektórzy z nich prawdopodobnie pożegnają się z Bełchatowem. Trzeba wyciągnąć wnioski z nieudanej rundy i tym, którzy nie spełnili oczekiwań musimy podziękować - mówi Szymczyk.

Wszystko wskazuje na to, że Kamil Kosowski, któremu w czerwcu kończy się kontrakt, pozostanie w bełchatowskim klubie na kolejny sezon. W jego kontrakcie jest zapisana klauzula, że w przypadku rozegrania określonej liczby minut, umowa zostanie automatycznie przedłużona. - Kamil co prawda jeszcze nie wypełnił tego limitu, ale już nie wiele do tego mu brakuje - opowiada Szymczyk.

Prezes PGE GKS odniósł się także do spekulacji na temat transferu Kosowskiego do Jagielloni Białystok. - We wtorek zapytałem o to Kamila, ale nic nie mówił o tym, że miałby odejść. Wręcz przeciwnie, rozmawialiśmy na temat przyszłej rundy - mówi.

Prawdopodobnie już na początku stycznia PGE GKS podpisze pierwsze nowe kontrakty. Będą to bracia: Mateusz i Michał Mak z Ruchu Radzionków. - Brakuje już tylko podpisów na kontraktach. Myślę, że już nic takiego się nie wydarzy, co mogłoby pokrzyżować nam plany. Wszystkie szczegóły są uzgodnione - kończy Szymczyk.

Probierz jak Guardiola, Kosowski jak Agent Tomek, czyli znani ludzie sportu i ich sobowtóry