Sport.pl

Kapitan siatkarek Budowlanych przed meczem z Muszynianką: "Postaramy się sprawić kibicom dużo radości"

- Zwycięstwo będzie możliwe tylko wtedy jeśli przeciwstawimy się naszą dobrą zagrywką. W przeciwnym razie będzie naprawdę bardzo ciężko - mówi Joanna Mirek, siatkarka Budowlanych Łódź
POLECAMY! Siatkarskie gwiazdy Playboya zagrają w Łodzi [ZDJĘCIA]

W sobotę siatkarki Budowlanych zmierzą się u siebie z Muszynianką, akrualnym mistrzem Polski. Początek meczu o godz. 18 w hali sportowej przy ul. Skorupki. Bilety w cenach: 15 (normalny) i 10 zł (ulgowy).

Rozmowa z Joanną Mirek

Damian Bąbol: Na jakie wyżyny będziecie musiały się wspiąć, żeby pokonać mistrzynie Polski?

Joanna Mirek, kapitan Budowlanych: Zmierzymy się z zespołem niezwykle doświadczonym i ogranym w europejskich rozgrywkach. Kluczem do nawiązania równorzędnej walki będzie nasza dobra zagrywka. Jeśli odrzucimy rywalki od siatki i nie będą mogły grać swoich kombinacji, to wtedy będziemy miały szanse na to, żeby powalczyć o zwycięstwo. W przeciwnym razie, przy łatwej zagrywce, będzie nam bardzo ciężko o korzystny wynik.

Najsilniejsze punkty Muszynianki to...?

- Doświadczenie, spokój i opanowanie w grze. Poza tym ich jednym z największych atutów jest libero, czyli Mariola Zenik.

Liczy pani na to, że drużyna z Muszyny będzie miała akurat słabszy dzień?

- Musimy liczyć tylko na siebie i być skoncentrowane na swojej grze.

Rywalki mogą być nieco bardziej przemęczone od was. W środę przegrały z Dynamem Moskwa w Lidze Mistrzyń.

- Na pewno nie upatrujemy w tym jakieś większej szansy. Muszynianka ma tak szeroką kadrę, że z Dynamem mogła grać jednym składem, a w meczu z nami może wystąpić zupełnie innym. Poza tym dziewczyny z Muszyny są na tyle doświadczone, że z pewnością będą potrafiły zregenerować siły do sobotniego spotkania.

Nastroje w drużynie się poprawiły po wysokiej porażce z AZS Białystok?

- Na pewno tak. To już jest za nami. Mam nadzieję, że już więcej nie zaliczymy takiej wpadki. Słabsze mecze jednak zdarzają się wszystkim zespołom. Na przykład po świętach Muszynianka przegrała do zera z MKS Dąbrowa Górnicza. Nastroje w zespole są oczywiście lepsze niż jeszcze kilka dni temu.

Zdecydowanie lepiej niż w meczach wyjazdowych spisujecie się ostatnio we własnej hali. W rundzie rewanżowej nie straciłyście w niej nawet jednego seta.

- Uważam, że w naszej drużynie drzemie naprawdę duży potencjał. Może właśnie potrzebowałyśmy trochę czasu, aby prezentować taki satysfakcjonujący poziom. Trzeba jednak pamiętać, że trudno utrzymywać równą i wysoką formę w tak młodym zespole.

Do hali przy ul. Skorupki znów pewnie przyjdzie wielu kibiców. W tym sezonie łódzcy fani nie doczekali się jeszcze zwycięstwa Budowlanych z jednym z faworytów do medalu.

- W sobotę postaramy się sprawić im wiele radości. Zawsze lepiej nam się gra, kiedy na trybunach jest więcej kibiców i czujemy atmosferę ważnego meczu. Fani są dla nas zawsze siódmym zawodnikiem.

Jest pani najbardziej doświadczoną zawodniczką w Budowlanych i byłą siatkarką Muszynianki. Czuje pani dodatkową odpowiedzialność przed sobotnim pojedynkiem?

- Tak. Na pewno będę starała się dodatkowo mobilizować i wspierać dziewczyny. Prawda jest jednak taka, że będziemy w stanie powalczyć o zwycięstwo tylko wtedy jeśli każda z nas da z siebie maksimum i zagra najwyższym poziomie.

Niesamowity film! Siatkarze PGE Skry Bełchatów jak brazylijscy piłkarze [WIDEO]


Więcej o:
Skomentuj:
Kapitan siatkarek Budowlanych przed meczem z Muszynianką: "Postaramy się sprawić kibicom dużo radości"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX