Trener siatkarek Budowlanych po porażce z Atomem Trefl: "Znów zawiodło przyjęcie"

Atom Trefl Sopot - Budowlani Łódź 3:1

Atom Trefl Sopot - Budowlani Łódź 3:1 (fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta)

- Rywalki miały bardzo dobre przyjęcie, a kiedy tak się dzieje. to później trudno je powstrzymać - mówi po porażce z Atomem Trefl Sopot Mauro Masacci, trener siatkarek Budowlanych Łódź.
Budowlane przegrały z wicemistrzem Polski, ale zaczęły rewelacyjnie...

Do końca rundy zasadniczej pozostały jeszcze dwa mecze. Sytuacja Budowlanych w tabeli nie jest jeszcze zła, ale obrona szóstego miejsca, które gwarantowałoby rywalizację w ćwierćfinale z: Aluprofem Bielsko-Biała lub MKS Dąbrowa Górnicza, wydaję się być coraz bardziej zagrożona. Po ostatniej kolejce łodzianki mają tylko punkt przewagi nad siódmą Gwardią Wrocław.

Spotkanie w Sopocie dla drużyny prowadzonej przez Mauro Masacciego zaczęło się znakomicie. Po emocjonującej końcówce Budowlane wygrały pierwszego seta, ale w trzech następnych partiach były już bezradne. Dla łodzianek była to trzecia z rzędu porażka w PlusLidze. - Zaczęliśmy agresywnym serwisem w pierwszym secie, ale później już nie było tak dobrze - mówił włoski szkoleniowiec łodzianek. - Zawodniczki Atomu miały bardzo dobre przyjęcie, a kiedy tak się dzieje. to później trudno je powstrzymać. Niestety, w tym elemencie, to my od drugiego seta zaczęliśmy się gorzej spisywać. A bez dobrego przyjęcia, trudno było nawiązać równorzędną walkę z gospodyniami.

Masacci przyznał także, że w pojedynku z wicemistrzem Polski słabiej zagrała Helene Rousseux. - To się jednak zdarza. Ona ma przecież dopiero 20 lat.

Grand Prix Kobiet w Atlas Arenie! Zobacz, jakie piękne siatkarki przyjadą do Łodzi [GALERIA]


Zobacz także
  • Maciej Kosmol (po lewej)z Małgorzatą Niemczyk. Nowy trener siatkarek Budowlanych: "Przede wszystkim skupiamy się na awansie do play-off"
  • Siatkarze PGE Skry Bełchatów cieszą się ze zdobycia Pucharu Polski Po finale Pucharu Polski. "To nie jest wina PGE Skry, że wygrywa"
  • Siatkarki Budowlanych Łódź walczą o finał Pucharu Polski