Sport.pl

Wielki debiut Macieja Kosmola i piękne zwycięstwo siatkarek Budowlanych z utytułowanym rywalem

Po co szefowie Budowlanych zatrudniali Mauro Masacciego, skoro pod ręką mieli tak świetnego fachowca jak Maciej Kosmol...
Dla 30-letniego szkoleniowca spotkanie z Aluprofem było debiutem w roli pierwszego trenera łódzkiej drużyny. Kilkanaście dni temu Kosmol zastąpił na tym stanowisku Masacciego, pod którego wodzą drużyna nie osiągała satysfakcjonujących wyników. Za kadencji Włocha Budowlane nie zdobyły nawet jednego punktu w meczach z drużynami z tzw. wielkiej czwórki.

Głównym zadaniem postawionym przed Kosmolem było wprowadzenie zespołu do fazy play-off. Mało kto się jednak spodziewał, że Budowlane zrealizują ten cel w tak efektowny sposób - w niedzielę wygrały bowiem z Aluprofem 3:0.

Mimo że dla Kosmola był to debiut w roli szkoleniowca łodzianek, to można było odnieść wrażenie, jakby pracował w tym fachu od wielu lat. W ogóle nie było po nim widać tremy. - Ale prawda jest taka, że bardzo przeżywałem ten debiut. Emocje i zdenerwowanie starałem się jednak ukryć przed zawodniczkami - mówił po meczu.

Kosmol kontrolował wydarzenia na boisku. Po przerwach, które brał bardzo rzadko, zespół zaczynał grać o wiele lepiej. Kluczowa była druga przerwa techniczna w trzecim secie, kiedy łodzianki przegrywały czterema punktami. Po krótkiej rozmowie z zawodniczkami, te pokazały charakter i najpierw doprowadziły do remisu, a później zapewniły sobie zwycięstwo za trzy punkty. - Oczywiście jestem szczęśliwy, że w moim debiucie drużyna wygrała tak ważne spotkanie - mówił Kosmol. - Muszę pochwalić cały zespół. Rezerwowe zawodniczki swoją grą dawały nową jakość i były dużym wzmocnieniem. Dziękuję też kibicom, którzy gorąco nas dopingowali i stworzyli fantastyczną atmosferę.

Więcej o: