Siatkarka Budowlanych po porażce z MKS: - Tylu błędów nie popełniłyśmy w całym sezonie!

- We wszystkich meczach tego sezonu, nie popsułyśmy tylu zagrywek, co w spotkaniu z MKS. To był główny powód naszej porażki - mówiła po meczu w Dąbrowie Górniczej Dominika Golec, środkowa Budowlanych.
Łódzkie zawodniczki przegrały na wyjeździe ze zdobywcą tegorocznego Pucharu Polski 1:3 i zakończyły rundę zasadniczą na siódmym miejscu. - Gospodynie były co prawda faworytkami, ale poprzeczki zbyt wysoko nam nie postawiły. Mogliśmy to spotkanie wygrać, ale pogubiłyśmy się w swojej grze - tłumaczy Golec dla portalu siatka.org.

Przede wszystkim łodzianki fatalnie spisywały się na zagrywce. - Rzeczywiście, w naszym wykonaniu nie była ona na poziomie ekstraklasy. Nie wiem, jaka była przyczyna naszej słabszej postawy. Chciałyśmy odrzucić przeciwnika od siatki, a zrobiłyśmy dzisiaj rekord popsutych serwów. - mówi Golec. - We wszystkich meczach tego sezonu, nie popsułyśmy tylu zagrywek, co w spotkaniu z MKS. To był główny powód naszej porażki.

W pozostałych elementach gry Budowlane spisywały się jednak całkiem nieźle. - Szarpiemy w ataku, w obronie, gramy przyjęciem, wszystko się układa i nagle psujemy z rzędu cztery czy pięć zagrywek. Jedno jest pewne, tak wygrywać się nie da. Wiemy nad czym musimy popracować. Wracamy do Łodzi i bierzemy się do roboty - zapewnia zawodniczka łódzkiej drużyny.

Golec oceniła także potencjał drużyny z Dąbrowy Górniczej. - To bardzo zgrany zespół. W Pucharze Polski pokazał, że trzeba się z nim liczyć. Nie byłabym zaskoczona, gdyby siatkarki MKS stanęły na najwyższym stopniu podium w tym sezonie - kończy zawodniczka.

We wtorek w Atlas Arenie o godz. 18 Budowlane zmierzą się z Atomem Treflem Sopot w pierwszej rundzie play-off. Podczas spotkania kibice będą mogli wziąć udział w licznych konkursach, w których do wygrania będą atrakcyjne nagrody: weekend dla dwóch osób w hotelu Lawendowe Termy w Uniejowie, romantyczna kolacja dla dwojga w restauracji Klub Spadkobierców przy ul. Piotrkowskiej, walentynkowy kosz wędlin od firmy "Grot", jednego z głównych sponsorów łódzkiego klubu.

Bilety na wtorkowy pojedynek w cenach: 15 zł (normalny), 10 zł (ulgowy). Dla par, które wybiorą się na mecz będzie obowiązywała jedna wejściówka z 20 proc. zniżką.

Zobacz także
  • Atom Trefl Sopot - Budowlani Łódź 3:1 Budowlani Łódź kontra Atom Trefl Sopot w ćwierćfinale. Przeciwnik wymarzony czy najgorszy?
  • PGE Skra Bełchatów straciła punkt. A trener... zadowolony z meczu
  • Atom Trefl Sopot rywalem siatkarek Budowlanych w pierwszej rundzie play-off!