Adam Kszczot poprawił już drugi rekord Polski na 800 m. Jego trener: - Bo przestał się bać.

Adam Kszczot z łódzkiego RKS wygrał bieg na mityngu w Lievin, bijąc dziesięcioletni rekord kraju. To wynik pozwalający skutecznie rywalizować z biegaczami z Afryki
23-letni łodzianin od początku sezonu halowego jest z znakomitej formie. W swoim pierwszym starcie w Moskwie uzyskał najlepszy polski wynik na nietypowym dystansie 600 m (drugi na świecie). W sobotę w Düsseldorfie był najlepszy w swoim koronnym biegu - na 800 m - z wynikiem 1.45,44 sek., pokonując biegaczy z Afryki. Nie udało mu się pobić rekordu Polski, ponieważ bieg zaczął się za wolno. W końcu jednak dopiął swego i we wtorek wieczorem w silnie obsadzonych zawodach we francuskim Lievin pobiegł szybciej niż Paweł Czapierwsi w 2002 roku. Uzyskał czas 1.44,57 sek, o dwie dziesiąte lepszy od poprzedniego rekordu. Oczywiście wygrał rywalizację.

- Przyjmuje się, że na otwartym stadionie od tego wyniku trzeba odjąć około dwóch sekund - tłumaczy Stanisław Jaszczak, trener Kszczota. Według niego, lekkoatleta RKS biega tak dobrze, bo przestał obawiać się szybkiego otwarcia, czyli pierwszych 400 m. - Teraz jest w stanie pobiec w 51 sek., co pozwala na osiąganie świetnych wyników - kończy.

Kszczot wraca teraz do Łodzi, a 23 lutego wystąpi na mityngu w Sztokholmie. trzy dni później będzie można zobaczyć go w Polsce, podczas mistrzostw kraju w Spale.