Sport.pl

Trener Budowlanych po pogromie z Atomem. - Czeka nas poważna rozmowa! [ZDJĘCIA]

Budowlane przegrały pierwszy mecz fazy play-off z Atomem Treflem Sopot. - Zespół z Sopotu udzielił nam srogiej lekcji. Gra w siatkówkę polega na zdobywaniu punktów, a my tego nie robiliśmy - mówi Maciej Kosmol, trener łodzianek.
Drużyna prowadzona przez trenera Macieja Kosmola została rozbita przez wicemistrzynie Polski (0:3). W żadnym secie łodzianki nie potrafiły nawiązać wyrównanej walki. Pierwszą partię przegrały do ośmiu! Tak wysoka porażka seta nie zdarzyła im się w żadnym meczu, nawet w poprzednich sezonach w PlusLidze. Nic dziwnego, że po meczu szkoleniowiec łodzianek nie miał zbyt wesołej miny. - Zespół z Sopotu udzielił nam srogiej lekcji. Gra w siatkówkę polega na zdobywaniu punktów, a my ich po prostu nie zdobywaliśmy. To był nasz podstawowy minus i główny mankament - mówił trener Kosmol. - Musimy poważnie porozmawiać o tym co się stało. Nikt mnie nie przekona, że mimo bardzo dobrej gry w obronie i w bloku Atomu, nie można skończyć ataku przy pojedynczym bloku. Na tym poziomie, nie może się to zdarzać.

Trener Budowlanych odniósł się także do słabego przyjęcia drużyny. - Rzeczywiście w niektórych momentach było bardzo kiepskie, ale na pewno nie był to nasz główny problem - mówił. Joanna Mirek, kapitan łódzkiego zespołu stwierdziła za to, że jej drużyna nie składa jeszcze broni w rywalizacji z Atomem. - W piątek w Sopocie będziemy walczyć do ostatniej piłki. Mam jednak nadzieję, że taki mecz już się nie powtórzy. Zagrałyśmy bardzo źle, gorzej już się chyba nie da. Wierzę, że teraz będzie już tylko lepiej - mówiła.

W o wiele lepszych humorach byli za to: trener Alessandro Chiappini i Izabela Bełcik z Atomu. - Jestem bardzo zadowolony z tego spotkania. Od początku meczu graliśmy na wysokim poziomie. Szczególnie dobrze spisywaliśmy na kontrach oraz na zagrywce. Liczę, że w najbliższym meczu także sobie poradzimy i wywalczymy awans do półfinału - mówi Chiappini.

Więcej o: