Kim jest Marcin Animucki, nowy szef Ekstraklasy SA? Czy będzie konflikt interesów?

Prezes Widzewa Marcin Animucki

Prezes Widzewa Marcin Animucki (Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta)

Dotychczasowy prezes Widzewa Marcin Animucki będzie razem z Leszkiem Miklasem z Legii Warszawa w zarządzie Ekstraklasy S.A. Dotychczasowy prezes spółki zrzeszającej kluby ekstraklasy Andrzej Rusko, podał się do dymisji
Andrzej Rusko złożył dymisję podczas środowego spotkania rady nadzorczej spółki. W nowym zarządzie znajdą się dwie osoby i to one będą teraz rządzić spółką. To dotychczasowy prezes Widzewa Łódź Marcin Animucki oraz Leszek Miklas, który będzie pełnił funkcję członka zarządu Ekstraklasy S.A. przez trzy miesiące. Potem zastąpi go ktoś ze środowiska mediów, który zajmie się m.in. tworzeniem kanału telewizyjnego ekstraklasy.

Kim jest Animucki?

Marcin Animucki, rocznik 1979, od stycznia 2009 r. jest w zarządzie PZPN. Zastąpił wtedy Ryszarda Adamusa. Animucki to z wykształcenia prawnik, chwali się znajomością trzech języków obcych - angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego. Zanim w 2007 roku trafił do Widzewa był sędzią koszykarskim i jednym z działaczy Polskiej Ligi Koszykówki. Później zawiesił sędziowską karierę.

Prezesem Widzewa został w listopadzie 2008 roku. Od początku bardzo dbał o swój wizerunek, wybierał nawet swoje zdjęcia, które miały być publikowane na internetowych portalach Widzewa. W imieniu zawodników odbierał też nagrody w plebiscytach na najlepszych sportowców i piłkarzy w województwie łódzkim i z uśmiechem pozował do zdjęć. Z dziennikarzami rozmawia zwykle tylko przez biuro prasowe, na pytania odpowiada drogą elektroniczną. Kilka lat temu, kiedy PZPN zablokował awans Widzewa do ekstraklasy z powodu korupcji, Animucki zapowiadał ostrą walkę ze związkiem, m.in. pozwanie go do sądu. Widzew miał domagać się od PZPN ponad 15 mln zł odszkodowania za niedopuszczenie klubu do rozgrywek. Tak się jednak nie stało.

Cacek i Animucki: "Docierają do nas plotki". Czy miasto chce się wycofać z budowy stadionu Widzewa?

W Łodzi żartuje się zresztą, że jeśli Animucki coś zapowiada, to będzie dokładnie na odwrót. Prezes Widzewa wiele razy obiecywał, że klub nie zostanie zdegradowany, podawał też kilka terminów rozpoczęcia budowy nowego stadionu. Jednego dnia zarzekał się, że trenerem Widzewa nie zostanie Paweł Janas, by następnego przedstawiać go na konferencji prasowej jako nowego szkoleniowca łódzkiej drużyny. Później zapewniał, że na pewno zwolniony nie zostanie następca Janasa Andrzej Kretek, tymczasem za chwilę ten tracił pracę. Piłkarzom też Animucki wiele razy obiecywał wypłatę zaległych pensji, ale wciąż czekają na pieniądze. Zresztą w ubiegły czwartek Komisja Ligi Ekstraklasy S.A. ukarała Widzew za nie wywiązywanie się z zobowiązań finansowych wobec zawodników grzywną w wysokości 40 tys. zł. To nie pierwsza kara dla łódzkiego klubu, wcześniejsze jednak były znacznie niższe - 5 i 10 tys. zł. Teraz prezes Widzewa stanie na czele Ekstraklasy S.A.

Nominacja Animuckiego na członka zarządu spółki oznacza, że przestanie on pełnić funkcję prezesa Widzewa. - Konfliktu interesów nie będzie, bo Marcin Animucki nie będzie w Widzewie pełnił żadnych funkcji - informuje Michał Kulesza, rzecznik prasowy łódzkiego klubu. Kto go zastąpi, kto będzie nowym prezesem? Na to pytanie Kulesza nie odpowiedział. - W zarządzie zostają inni dotychczasowi członkowie - mówi tylko. To Mateusz Cacek i Paweł Młynarczyk.

Oświadczenie Animuckiego:

Dziękuję Radzie Nadzorczej Ekstraklasy za zaufanie, jakim mnie obdarzyła powołując na stanowisko członka zarządu Ekstraklasy SA. Cieszę się, że moja dotychczasowa praca jako osoby zajmującej się zarządzaniem i biznesową stroną sportu, została pozytywnie oceniona przez to grono. Przejście z Widzewa do Zarządu Ekstraklasy zostało uzgodnione z Właścicielem oraz członkami Rady Nadzorczej Klubu i powinno być traktowane w kategoriach wkładu Widzewa w działalność zmierzającą do poprawy otoczenia społecznego i biznesowego wszystkich klubów profesjonalnych. Priorytetem w mojej pracy jako członka zarządu Ekstraklasy będzie uporządkowanie dotychczasowych działań oraz opracowanie nowej strategii biznesowej. Bardzo istotną kwestią będzie wprowadzenie rozwiązań dotyczących zapewnienia bezpieczeństwa na stadionach.

Będę chciał tutaj wykorzystać moje doświadczenia z Widzewa, który przez ostatnie lata bardzo silnie pracował w tym zakresie i może się pochwalić znaczącymi wynikami. Będę chciał też zadbać o zwiększenie transparentności działań Ekstraklasy wobec klubów.

Zobacz także
  • Marcin Animucki Marcin Animucki, były prezes Widzewa Łódź, nie jest już szefem Ekstraklasy SA.
  • Grzegorz Bakalarczyk i były trener Widzewa Marek Zub Po odejściu Marcina Animuckiego Widzew wciąż bez prezesa. Ale są kandydaci!
  • Kamera telewizyjna podczas meczu ekstraklasy Grzegorz Płaza szefem Ekstraklasa TV, telewizyjny kontrakt zostanie zerwany?
Komentarze (12)
Kim jest Marcin Animucki, nowy szef Ekstraklasy SA? Czy będzie konflikt interesów?
Zaloguj się
  • Gość: antyszmatławiec

    Oceniono 10 razy 10

    wyborcza też wielokrotnie obiecywała ze nie będzie judziła,ze będzie pisała prawdę,nie będzie przeinaczać faktów,nie będzie napuszczaź jednych kibiców na drugich,nie będzie pisać jak pospolity brukowiec tylko poważna gazeta sportowa i teraz ta wyborcza śmie oceniać innych?

  • kibic_rudego

    Oceniono 3 razy 3

    "Komisja Ligi Ekstraklasy S.A. ukarała Widzew za nie wywiązywanie się z zobowiązań finansowych wobec zawodników grzywną w wysokości 40 tys. zł"

    ci z KLE nic głupszego nie mogli wymyślić ?
    Jak Widzew zapłaci te 40 tys to o tą sumę będzie miał mniej w kasie na wypłaty.

    Tą kare powinien zapłacić Animucki

  • tajemnicapanstwowa

    Oceniono 4 razy 2

    pierwsze co - rozszerzenie ekstraklasy do 18 zespolow, by te wiecej graly.
    tylko przy rozszerzeniu zachowac "dorobki" zespolow, by te ktore nic nie graly nie zostaly w nagrode w Ekstraklasie. Niech graja o utrzymanie z zespolami 3-4 I ligi. Dodatkowo zostawic przynajmniej jedno miejsce barazowe tak jak w Niemczech.

    druga sprawa to unifikacja systemow kart kibica, by nie dochodzilo do kuriozalnych sytuacji, gdy mieszkancy aglomeracji slaskiej, Trojmiasta, Lodzi, Krakowa czy Warszawy nie moga isc ze swoja karta kibica na mecz druzyny grajacej nieopodal, tylko musza sie zapisywac na listy grup zorganizowanych...

  • Gość: krzyś

    Oceniono 3 razy 1

    populista,populista, jeszcze raz populista.

  • Gość: xcfr

    Oceniono 5 razy 1

    zamienił stryjek siekierkę na kijek.Nic dobrego z tej zmiany dla polskiej piłki nie będzie.

  • cep_0

    Oceniono 5 razy 1

    Panie ANIMUCKI :

    ja Panu nie wierzę.
    Oby po panu było co przynajmniej sprzątać, bo inaczej totalna klapa i chyba naszym klubom przyjdzie połączyć się z ligą litewska, łotewska lub estońską.

  • rtswidzew2

    Oceniono 7 razy 1

    ciekawe kto zostanie prezesem Widzewa!!!

  • Gość: PR

    Oceniono 9 razy -1

    Animucki to jak Cacki -stary kibic Legii.

  • Gość: adam

    Oceniono 2 razy -2

    A propos biletów na EURO czy wylosowani maja ja juz je FIZYCZNIE w rękach. Ja wygrałem w konkursie na final ale jeszcze nic nie dostałem !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX