Żużel. Orzeł startuje w lany poniedziałek

W świąteczny poniedziałek żużlowcy Orła Łódź rozpoczynają w Gnieźnie swój drugi sezon w I lidze.
W tym roku cel drużyny trenera Janusza Ślączki jest jasny - utrzymanie się w pierwszej lidze. Działacze jednak po cichu liczą, że Orzeł może sprawić miłą niespodziankę. Dlatego za bezpośredni awans do ekstraligi zawodnicy otrzymają do podziału 500 tysięcy złotych, za awans z baraży - 300, a za czwarte miejsce - 150. - Myślę, że taka dodatkowa motywacja jest dla zawodników nich ciekawą propozycją - uważa Joanna Skrzydlewska, honorowy prezes Orła.

Mimo pewnych kłopotów szefom klubu udało się zakontraktować szesnastu zawodników, w tym dziewięciu obcokrajowców. O sile łodzian przede wszystkim decydować powinni bracia Michał i Mateusz Szczepaniakowie, Szwed Linus Sundstroem i Duńczyk Peter Kildemand. Ich pierwszym rywalem - w świąteczny poniedziałek o godz. 15 - będzie na wyjeździe Start Gniezno.

Łodzianie wystąpią z jednym obcokrajowcem - Sundstroemem, który za sobą ma epizod w Starcie. Pozostałe miejsca przypadły Polakom. Przeciwko swojemu byłemu klubowi pojadą: Michał Szczepaniak i Marcin Wawrzyniak oraz Mariusz Fierlej, Rafał Trojanowski, Mateusz Szczepaniak, i Damian Adamczak.

Gospodarze z kolei awizują najsilniejszy skład z Bjarne Pedersen, Antonio Lindbaeck, Adamem Skórnickim, Scottem Nichollsonem i Magnusonem Zetterstroem.