Sport.pl

Mateusz Matczak, reprezentant Polski w pływaniu, w ciężkim stanie w szpitalu. Pobicie czy upadek?

Mateusz Matczak, niespełna 23-letni reprezentant Polski w pływaniu, w stanie ciężkim leży w szpitalu im. Barlickiego. Znaleziono go nieprzytomnego w nocy z soboty na niedzielę na al. Kościuszki. Policja sprawdza, czy Matczak został pobity, czy sam się przewrócił
Matczak to były zawodnik Trójki Łódź. W 2006 roku w Rio de Janeiro sięgnął po mistrzostwo świata juniorów na 400 metrów stylem dowolnym, a rok później w Antwerpii zdobył dwa złote medale. Matczak to także wielokrotny mistrz Polski i rekordzista kraju. - Zapowiadał się na wielkiego pływaka, ale po tym, jak pechowo nie zakwalifikował się na igrzyska w Pekinie w 2008 roku, jego kariera się załamała - opowiada Krzysztof Cheliński, trener w Trójce.

W piątek Matczak trenował jeszcze na pływalni przy ul. Sienkiewicza. Dzień później bawił się w centrum Łodzi. Nie wrócił do domu. Zaniepokojeni znajomi zaczęli go szukać. Odnaleźli go w szpitalu. - O godz. 3.20 w nocy z soboty na niedzielę dostaliśmy zgłoszenie, że przy al. Kościuszki 49/51 na chodniku leży nieprzytomny młody mężczyzna - opowiada Radosław Kluska, rzecznik prasowy Straży Miejskiej.

Pogotowie zawiozło pływaka do szpitala im. Barlickiego. Trafił tam jako nn, czyli osoba o nieznanym nazwisku. Dopiero jego znajomi go rozpoznali. U Matczaka zdiagnozowano urazy ręki i przede wszystkim głowy z krwiakiem wewnętrznym. Matczak jest w śpiączce, w której ma być utrzymywany przez dwa tygodnie. Jego stan jest bardzo ciężki, ale lekarze uspokajają, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Matczak trzykrotnie robione miał badanie tomograficzne, konieczna była także konsultacja neurochirurgiczna. Pierwsze diagnoza była taka, że wystarczy leczenie zachowawcze. Okazało się jednak, że obrzęk mózgu jest tak duży, że konieczny jest zabieg polegający na zdjęciu części pokrywy czaszki. Dzięki temu zmniejszy się ucisk mózgu.

Nie wiadomo, co stało się około godz. 3 w nocy z soboty na niedzielę. Portal Onet.pl podał wczoraj informację, że były reprezentant Polski został pobity. Policja tego nie wyklucza, chociaż jest też inna prawdopodobna wersja zdarzeń. - Z naszych informacji wynika, że wersja o pobiciu jest równie prawdopodobna, jak nieszczęśliwy upadek i uderzeniem głową o chodnik - mówi Joanna Kącka, rzecznik łódzkiej policji. - Gdy został znaleziony przez strażników miejskich wymiotował. Nie wiadomo jednak, czy wynikało to z zatrucia alkoholem, czy też powody były inne. Nie miał żadnych śladów świadczących o pobiciu, nie krwawił, nie miał siniaków i otarć. Nie został też okradziony, miał przy sobie m.in. telefon.

Policja będzie przesłuchiwać strażników, którzy znaleźli Matczaka, przejrzany zostanie zapis z monitoringu miejskiego.

Matczak urodził się w 1989 roku w Łodzi, studiuje na Politechnice. - Jestem w wielkim szoku, nie chce mi się w to wszystko wierzyć - mówi Sylwester Bednarek, skoczek wzwyż z Łodzi, medalista mistrzostw świata, który z Matczakiem uczył się w jednej klasie liceum. - Jestem teraz na obozie w Hiszpanii, wracam w przyszłym tygodniu i mam nadzieję, że spotkam się z Mateuszem, że wszystko będzie już wtedy w porządku.

Matczak nie ma już szans na wyjazd na tegoroczne igrzyska w Londynie, nie wiadomo, czy w ogóle będzie mógł dalej uprawiać sport. - Cały czas interesujemy się, w jakim Mateusz jest stanie. Jeżeli będzie taka potrzeba, oczywiście na pewno mu pomożemy - zapewnia Krzysztof Usielski, prezes Polskiego Związku Pływackiego.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym mieście na Facebooku Łódź - Sport.pl »


Więcej o:
Komentarze (101)
Mateusz Matczak, reprezentant Polski w pływaniu, w ciężkim stanie w szpitalu. Pobicie czy upadek?
Zaloguj się
  • vvoytaz

    Oceniono 65 razy 57

    miasto Łódź - za biurkami rządzą skorumpowani urzędnicy, a na ulicach pijani agresywni kibole

  • kwa_mac

    Oceniono 44 razy 44

    Na ulicach polskich miast pełno jest bydła. Późnym wieczorem nie ma bohaterów. Z kilkunastoosobową bandą smrodów nikt sobie nie poradzi, nawet sportowiec. Nie tak dawno temu, inny reprezentant został zaatakowany kuflem od tyłu, bez powodu.
    Zakompleksione smrody robią sobie jakieś zawody?
    Gdy jakimś cudem dorwie się sprawców, to polski sąd ciapusiów czekających na emeryturki wyda wyrok - 3 zdorwaśki i dożywocie w zawieszeniu na 3 sekundy.

  • lord.wiader

    Oceniono 41 razy 39

    W pierwszej kolejnosci sprawdzic szpitale, czy nie pojawil sie jakis dres z rozbitym lbem lub zlamana reka. Mam nadzieje, ze chlopak przynajmniej paru zdazyl poturbowac.

  • przeglad_prasy

    Oceniono 33 razy 31

    Coraz gorzej dzieje się w mieście, ponieważ rządzą nim, czujący się bezkarnie zakapturzeni debile. Niektórzy nie zauważają problemu, bo wszędzie wożą dupy samochodami. Osoby korzystające z komunikacji miejskiej lub dochodzące np do pracy, wiedzą o czym mówię. W dzień trochę spokojniej, jednak wieczorami zaczyna się "jazda".
    Najsmutniejsze jest to, że Zdanowska buduje tym debilom dwa stadiony. Być może, też się ich boi...

  • tadkon

    Oceniono 30 razy 28

    Wszędzie w Polsce robi się coraz bardziej niebezpiecznie. Sąd napewno uwolni sprawców pobicia bo uzna małą szkodliwość społeczną. Ale i tak nic z tego bo sprawcy nie zostaną nigdy złapani bo na ulicach przezież nie ma patroli Policji. Szczególnie w nocy.

  • zbirone

    Oceniono 25 razy 21

    Dobrze że się nie bronił, lub bronił nie skutecznie, bo gdyby skrzywdził bandytów mógłby dostać wyrok np. za pobicie.

  • flugufrelsarinn

    Oceniono 26 razy 18

    Łowcy skór,dzieci kiszone w beczkach i zabójstwa z okazji 18-tki.Oto Łódź.

  • maksimum

    Oceniono 27 razy 17

    Polska to jest RAJ dla przestepcow.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX