Sport.pl

Stan pływaka Mateusza Matczak wciąż jest ciężki. Ma problemy z płucami

Już prawie tydzień w szpitalu im. Barlickiego w Łodzi leży były mistrz świata juniorów, wielokrotny mistrz i rekordzista Polski w pływaniu Mateusz Matczak.
W nocy z soboty na niedzielę przywiozła go tam karetka. Został znaleziony na ulicy przez strażników miejskich, wymiotował na chodniku w centrum Łodzi przy al. Kościuszki. Nie wiadomo, czy został pobity, czy - jak przypuszczają lekarze - potrącony przez samochód.

W poniedziałek Matczak przeszedł operację. Aby powstrzymać obrzęk mózgu, lekarze otworzyli mu czaszkę. Od tego czasu jest utrzymywany w głębokiej śpiączce farmakologicznej. Oddycha za niego maszyna. Długa respiratoroterapia powoduje problemy z płucami. Lekarze już zaobserwowali zmiany zapalne u Matczaka. Na szczęście nie ma problemów z krążeniem.

- Do poniedziałku nie planujemy zmiany leczenia - mówi prof. Wojciech Gaszyński, szef OIOM-u w Barlickim. - Nie spodziewany się też pogorszenia stanu pacjenta.

Prokuratura Łódź Śródmieście prowadzi postępowanie, które ma wyjaśnić, przyczynę wypadku. Śledczy poprosili lekarzy o kopie całej dokumentacji medycznej.

Więcej o: