Budowlani wracają do Łodzi by zagrać z... Budowlanymi

Po miesięcznej przerwie rugbiści Blach Pruszyński Budowlanych zagrają w Łodzi. Mecz z Budowlanymi Lublin powinien zakończyć się dla nich tak samo, jak wszystkie wcześniejsze, czyli zwycięstwem.
Dopiero trzeci raz w tym roku łodzianie zagrają przy ul. Górniczej. Po marcowych wygranych z Orkanem Sochaczew (Puchar Polski) i Arką Gdynia (liga) podopieczni Mirosława Żórawskiego pokonali w Warszawie AZS i w Gdańsku Lechię. To ostatnie zwycięstwo przypieczętowało dominacją Budowlanych, którzy w tym sezonie wygrali 14 spotkań w lidze i pucharze.

O wiele gorzej radzą sobie lublinianie, którzy wiosną przegrali wszystkie mecze. Trudno więc przypuszczać, by w sobotnim pojedynku (początek o godz. 15) rozpędzeni gospodarze mieli jakiekolwiek problemy ze zwycięstwem. - To będzie formalność - nie ukrywa Żórawski.

Pewni siebie łodzianie zagrają z rywalami w mocno przemeblowanym składzie. Z powodu urazów nie zagrają m.in. dwaj gracze z pierwszej linii młyna, czyli Paweł Grabski i Michał Królikowski. Z kolei w przednich formacjach Żórawski zdecydował się na mocno eksperymentalne ustawienie. W środku ataku obok Piotra Gomulaka zobaczymy Tomasza Stępnia, którego zastąpi skrzydłowy Tomasz Kozakiewicz.

- Dla nas ten mecz jest okazją do przetestowania nowych wariantów taktycznych czy rezerwowych - przyznaje Żórawski. - Ale oczywiście najważniejsze będzie odniesienie wysokiej i efektownej wygranej, które zadowoli naszych kibiców. W taki piękny weekend nie mogą przecież wyjść z naszego stadionu niezadowoleni.

Skra, Budowlani, ŁKS Siemens... Cały sport z Łodzi i okolic na Facebooku Łódź - Sport.pl »