KSW19. Mariusz Pudzianowski zmiażdżył amerykańską "Bestię"! "Udowodniłem, że mam mocne pięści!"

Odmieniony Mariusz Pudzianowski pokonał Boba Sappa. Za to Mamed Khalidov znokautował Rodneya Walleca. - Jestem gotowy na walkę w UFC! - zapowiedział.
Walka Mariusza Pudzianowskiego z Bobem "Bestią" Sappem była zdecydowanie najbardziej elektryzującym wydarzeniem sobotniej gali. Mierzący ponad 190 cm wzrostu i ważący ponad 140 kg rywal Polaka, to m.in. były futbolista amerykański, piosenkarz, aktor, celebryta, a także gwiazda walk formuły K-1 rozgrywanych w Japonii. Ale 37-letni zawodnik najlepsze lata ma już dawno za sobą. Ostatnio przylgnęła nawet do niego opinia, że szybciej się poddaje niż wychodzi na ring.

Od początku jednak faworytem wydawał się Pudzianowski, który ostatnie dwa miesiące spędził w legendarnej akademii American Top Team na Florydzie, gdzie ostro pod okiem najlepszych fachowców, przygotowywał się do sobotniego starcia. - Spróbuję szybko przenieść walkę do parteru. To słaba strona Sappa. Zrobię wszystko, żeby wygrać w jak najlepszym stylu. Wyrządzę mu krzywdę! - przekonywał. Ale w walce na słowa miał równego sobie. Amerykanin prawie od początku zakontraktowania walki naśmiewał się z Polaka. - Mario, uderzasz jak dziewczyna! Jestem dla ciebie za szybki. Spróbuj mnie trafić, kochanie! - prowokował.

I się doigrał... Pudzianowski od pierwszej sekundy pojedynku zaczął okładać Sappa na przemian pięściami i uderzeniami z kolana. Pięciokrotny mistrz świata najbardziej imponował szybkością wyprowadzania ciosów. Przewrócił cięższego od siebie o 20 kg przeciwnika i mocnymi uderzeniami na głowę Amerykanina zakończył walkę. - Poprawiłem pracę rąk i stójkę. Udowodniłem, że mam mocne pięści. Zresztą wystarczy zobaczyć jego twarz. Dziękuję fanom z Łodzi za ogromne wsparcie! - powiedział po błyskawicznej walce Pudzianowski.

Z kolei w pierwszej walce wieczoru Mamed Khalidov w niesamowitym stylu, potężnym prawym sierpowym znokautował Amerykanina Rodneya Walleca. - Jestem gotowy na UFC! [najbardziej prestiżowa federacja walk MMA w USA i na świecie - red]. Mam prośbę do szefów KSW, żeby zorganizowali mi walkę w tej federacji. Chciałbym godnie reprezentować Polskę! - mówił po walce Khalidov. - Dziękuję wszystkim fanom, którzy fantastycznie mnie dopingowali! Kocham was!