Rugbista Budowlanych dochodzi do siebie po wstrząśnieniu mózgu. Do zdrowia wraca też Gabunia

W sobotnim półfinale Pucharu Polski Michał Mirosz z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu został przewieziony do szpitala. Urazów nabawiło się także wielu innych rugbistów, których występ w najbliższym meczu z Posnanią jest bardzo wątpliwy. Jak wygląda bilans strat łodzian po wygranej z Arką Gdynia?
Plaga kontuzji, która przez ostatnie tygodnie mocno utrudniała łodzianom przygotowania do najważniejszej części sezonu, wciąż nie może opuścić drużyny z ul. Górniczej. Ostatnim zawodnikiem, który dołączył do listy kontuzjowanych jest Michał Mirosz. W sobotnim meczu z Arką Gdynia młynarz Budowlanych zderzył się głową z Piotrem Olejniczakiem i osunął się na boisko. Młodszego z braci Miroszów trzeba było przewieźć do szpitala, gdzie badania wykazały wstrząśnienie mózgu. - Michał wyszedł już ze szpitala i powoli dochodzi do siebie. Ale oczywiście o żadnym wysiłku nie może być mowy, teraz musi przede wszystkim odpoczywać - mówi Joanna Madej, menedżer Budowlanych. - Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i będziemy mogli liczyć na Michała w finale mistrzostw Polski.

W klubie z ul. Górniczej liczą również na to, że na decydujący o złocie mecz uda się przywrócić do gry Meraba Gabunię. Kolejny z potężnych młynarzy łodzian podczas kwietniowego meczu z Budowlanymi Lublin doznał groźnej kontuzji kolana i od tamtej pory przechodzi trudną rehabilitację. - Merab codziennie pracuje bardzo ciężko, by pomóc nam w najważniejszym meczu. Chodzi już bez kul, może zginąć nogę i czuje się coraz lepiej - dodaje Madej.

Finał mistrzostw Polski zostanie rozegrany za niespełna trzy tygodnie. Żeby się w nim znaleźć, najpierw Budowlani muszą wyeliminować Posnanią. Pierwszy półfinał z rugbistami z Wielkopolski zostanie rozegrany w najbliższy weekend w Poznaniu.

W meczu tym zabraknie najprawdopodobniej także kilku innych ważnych zawodników. Oprócz Gabunii, Mirosza i Pawła Grabskiego, który ponad miesiąc temu doznał groźnego uraz biodra (w tym sezonie już nie zagra), urazy leczą także m.in. Dariusz Kaniowski, Tomasz Kozakiewicz, Davit Gugushwili, Mindia Abashidze i Łukasz Żórawski. Wszyscy nabawili się kontuzji podczas sobotniego meczu z Arką. - Wątpię, by któryś z nich mógł zagrać w Poznaniu. Myślę, że tak liczne urazy wzięły się z tego, że dawno nie graliśmy meczu z tak twardym przeciwnikiem. Swoje zrobiła też murawa, która od dawna w wielu miejscach przypomina beton - uważa Mirosław Żórawski, trener łodzian.