Sport.pl

Amerykańska rozgrywająca w Budowlanych Łódź. Zostanie gwiazdą PlusLigi?

Courtney Thompson, rozgrywająca USA, najlepszej obecnie drużyny na świecie, przez najbliższy rok będzie grała w łódzkiej drużynie. - Wiążemy z nią duże nadzieje - mówi Maciej Kosmol, trener siatkarek Budowlanych.
28-letnia zawodniczka w kadrze jest zmienniczką słynnej Lindsey Berg. O jej klasie świadczy to, że skutecznie rywalizuje z Alishą Glass, która w poprzednim sezonie poprowadziła Atom Trefl Sopot do mistrzostwa Polski.

Thompson jest niską siatkarką, ma "ledwie" 170 cm wzrostu. Nadrabia to jednak szybkością i precyzją rozegrania. A to był właśnie największy problem łódzkiego zespołu w poprzednim sezonie, bowiem jej poprzedniczka Ana Grbac była znacznie wyższa, ale miała kłopoty z dobieganiem do niedokładnie przyjętych piłek. - Długo analizowaliśmy grę Courtney. Zapewniam, że to był bardzo przemyślany transfer - mówi Maciej Kosmol, trener Budowlanych. - Mamy wobec niej duże oczekiwania. Liczę na to, że będzie naszym dużym wzmocnieniem. Trudno mi jednak teraz powiedzieć, czy będzie gwiazdą PlusLigi. Jest na to trochę za wcześnie.

Tym bardziej że w łódzkiej drużynie przyznają, że nie jest wcale pewne, że to właśnie Thompson będzie pierwszą rozgrywającą. - Przypominam, że w kadrze mamy Martę Wójcik. W ostatnich dwóch sezonach udowodniła, że potrafi prezentować zbliżony lub jeszcze lepszy poziom od bardziej utytułowanych zawodniczek, jak Karla Echenique i Grbac - dodaje Kosmol.

W poprzednim sezonie dużo się mówiło o kłopotach finansowych Budowlanych, tymczasem ostatnie transfery mogą wskazywać, że z budżetem łódzkiego klubu wcale nie jest tak źle. - Przedłużyliśmy umowy ze sponsorami, a także wciąż rozmawiamy z nowymi firmami. Przyznaję, że mamy solidną sytuację, ale to nie jest tak, że szalejmy z wydawaniem pieniędzy. Wszystkie transfery, jakie do tej pory przeprowadziliśmy, były rozsądnie przemyślane ze sportowego, jak i finansowego punktu widzenia - tłumaczy Marcin Chudzik, prezes Budowlanych. - Wcale nie podpisujemy wysokich kontraktów. Przede wszystkim związujemy się z zawodniczkami, które będą chciały udowodnić swoją wartość i walczyć na boisku, a nie liczą tylko na wysokie zarobki. Wierzę, że ten zespół będzie stanowił zgrany kolektyw.

Ostatnio Thompson występowała w lidze portorykańskiej, a w 2011 roku grała w austriackim Post Schwechau. Nie wiadomo, kiedy dołączy do łódzkiej drużyny. - Wszystko zależy od tego, czy pojedzie na Igrzyska Olimpijskie do Londynu. Ma na to spore szanse - dodaje Kosmol.

To druga amerykańska zawodniczka, która podpisała umowę z łódzkim klubem. Dwa lata temu z Budowlanymi związała się Katie Olsovsky, która niespodziewanie w trakcie rundy zasadniczej wyjechała do USA i nie wróciła do Łodzi. - Nie warto nawet wracać do tamtej sytuacji. Teraz mamy do czynienia z prawdziwą profesjonalistką, z reprezentantką Stanów Zjednoczonych. Na pewno w jej przypadku taka sytuacja już się nie powtórzy - uspokaja Chudzik.

Przypomnijmy, że wcześniej Budowlani pozyskali brazylijską atakującą Soraię z drugiej ligi włoskiej, dwie polskie przyjmujące: Dorotę Ściurkę i Aleksandrę Kruk, środkową Sylwię Pycię i libero Agatę Durajczyk.

To jednak nie koniec transferów w łódzkim klubie. Do końca tygodnia ma zostać sfinalizowany kontrakt z jedną z młodych polskich środkowych. Ostatnim wzmocnieniem ma być sprowadzenie jeszcze jednej przyjmującej. - Trzon drużyny już mamy. Priorytety transferowe, czyli pozyskanie atakującej i rozgrywającej, też zrealizowaliśmy. Wszystko układa się po naszej myśli - kończy zadowolony Kosmol.

Przygotowania do nowego sezonu łódzkie siatkarki rozpoczną 1 sierpnia.

Więcej o: