Wimbledon. Wojciech Fibak po sukcesie Jerzego Janowicza: Stać go na pierwszą "20" ATP

Łodzianin Jerzy Janowicz w błyskawicznym tempie przebrnął przez eliminację Wimbledonu, dzięki czemu po raz pierwszy w karierze wystąpi w wielkoszlemowym turnieju głównym. - Jurek ma papiery, by być w najlepszej "50" rankingu, a nawet w "20" - ocenia w rozmowie z Łódź.sport.pl możliwości 22-latka Wojciech Fibak, legenda polskiego tenisa.
Janowicz w eliminacjach do Wimbledonu nie stracił nawet seta. W decydującym o awansie meczu w trzech szybkich setach rozprawił się z Amerykaninem Denisem Kudlą, którego rozbił 6:1, 6:0, 6:2. - Przede wszystkim gratuluję Jurkowi. Długo czekałem na ten dzień i jestem bardzo szczęśliwy z jego awansu - mówi w rozmowie z Łódź.sport.pl Fibak, który o awansie Janowicza dowiedział się od nas. - Pamiętam, że Jurek już rok temu był naprawdę blisko przejścia eliminacji do Wibledonu. W decydującym spotkaniu miał kilka piłek meczowych, ale w piątym decydującym secie przegrał 6:8 [z Austriakiem Martinem Fischerem - przyp. red.]. Później był na liście Lucky Loosers, ale niestety zatrzymała się ona właśnie na Janowiczu. Można więc powiedzieć, że miał on wówczas podwójnego pecha. Dlatego teraz tym bardziej cieszę się z jego awansu.

Dla Janowicza wygrana z Kudlą była 16 w 20 ostatnich meczach. W tym czasie osiągnął kilka udanych występów w silnie obsadzonych challangerach (ćwierćfinały w Tunisie i Nottingham, półfinał w Prościejowie i zwycięstwo w silnie obsadzonym challangerze w Rzymie, gdzie po drodze pokonując trzech zawodników z pierwszej setki rankingu). Tak dobre wyniki w 2012 dały mu spory awans w rankingu ATP, w którym w ciągu ostatnich czterech miesięcy przesunął się z 240. na 135. pozycję, najwyższą w dotychczasowej karierze.

Zdaniem Fibaka Janowicza stać jednak na znacznie więcej. - Osobiście zawsze w niego wierzyłem i mówiłem, że może pójść w ślady Kubota czy Przysiężnego i tak jak oni przebić się przynajmniej do pierwszej setki rankingu, a nawet wyżej. Zawsze mówiłem, że dla niego przykładem mogą być John Isner czy Sam Querrey, czyli inni wysocy zawodnicy z potężnym serwisem i forehandem. Myślę, że Jurek ma papiery, by podobnie jak oni być w "50", a nawet w "20" - uważa legendarny polski tenisista.

I dodaje: - Jurek jest silny psychicznie, a teraz jeszcze bardziej dojrzał. Ma także świetny forehand i serwis, a jak na takiego wysokiego tenisistę jest bardzo zwrotny i szybki. Tak naprawdę od dłuższego czasu czekałem na potwierdzenie moich słów. i teraz naprawdę bardzo cieszę się z jego sukcesu.