Wiceprezes PZPN z Łodzi o nowym selekcjonerze: "Idealny byłby duet: Fornalik-Probierz. Większe szanse ma ten pierwszy"

- Brak międzynarodowego doświadczenia Waldemara Fornalika, to żaden problem. Kiedy Antoni Piechniczek obejmował kadrę też nie miał na koncie zagranicznych sukcesów, a mimo to świetnie sobie poradził - mówi Janusz Matusiak, wiceprezes PZPN i dyrektor Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Łodzi.
Matusiak wyjaśnia jednak, że z zatrudnieniem Fornalika na selekcjonera jest tylko jeden problem. - Waldemara obowiązuje jeszcze dwuletni kontrakt z Ruchem. Pewnie prezes chorzowskiego klubu nie będzie zbyt łaskawy i lekką ręką nie pozbędzie się tak świetnego szkoleniowca - mówi.

Łódzki działacz PZPN podkreśla, że pośpiech w poszukiwaniu nowego selekcjonera jest uzasadniony. Zostało bowiem bardzo mało czasu do rozpoczęcia eliminacji do mistrzostw świata w 2014 r, które zostaną rozegrane w Brazylii. - Jak najszybciej musimy podjąć tę decyzję. Przed nowym trenerem jest dużo pracy. Musi poszukać kolejnych kandydatów do gry w reprezentacji, którzy daliby tej drużynie dodatkową jakość, a także porozmawiać z każdym z zawodników i ogólnie wszystko sobie poukładać - mówi Matusiak.

Fornalik, jak na razie może pochwalić się jedynie sukcesami w ekstraklasie. Nie ma żadnego doświadczenia w pracy za granicą. - To żaden problem - odpowiada Matusiak. - To jest trener, który świetnie czyta grę i odpowiednio reaguje na wydarzenia na boisku. Z pewnością poradzi sobie na tak wysokim szczeblu. Jak sięgniemy do historii, to kiedy Antoni Piechniczek obejmował kadrę, też nie miał międzynarodowego obycia, a mimo to znakomicie sobie poradził.

A może zamiast Fornalika, lepszym kandydatem byłby Michał Probierz? - To też jest dobra opcja - przyznaje. - Wydaję mi się jednak, że Michał jest jeszcze za bardzo chaotyczny. Czasami zbyt impulsywnie reaguje na niektóre sprawy. A selekcjoner musi być chłodny. Z kamienną twarzą podejmować niekiedy odważne decyzje. I takim cechami wykazuje się właśnie Fornalik. Zwróćmy uwagę na to, czego dokonał w Chorzowie. Z niczego zbudował czołową drużynę naszej ligi.

I dodaje: - Fajnie by było, jakby kadrę pokierował duet: Fornalik - Probierz. Takie rozwiązanie nie będzie jednak proste.

Według Matusiak nazwisko nowego selekcjonera poznamy w ciągu najbliższych dwóch tygodni. - Będę naciskał, żebyśmy właśnie w tym okresie ogłosili następcę Franciszka Smudy - mówi. - Każdy zdaje sobie sprawę, że nie mamy czasu na dłuższe poszukiwania i ciągłe odkładanie tej decyzji. Głównie dlatego jestem przeciwnikiem zatrudniania zagranicznego szkoleniowca - kończy



Więcej o: