Stanisław Jaszczak, trener Adama Kszczota: - Historyczne zwycięstwo w Diamentowej Lidze tylko umocni Adama przed igrzyskami!

Adam Kszczot zajął pierwsze miejsce w Diamentowej Lidze w Londynie. To historyczny sukces biegacza RKS Łódź.
W sobotę podczas Diamentowej Ligi w Londynie Adam Kszczot zajął pierwsze miejsce w biegu na 800 metrów z wynikiem 1.44,51. Łodzianin wystartował spokojnie. Ostatnie okrążenie rozpoczynał na końcu stawki. Przyspieszać zaczął sto metrów później i po kolei mijał rywali. Na finiszu wyprzedził Kenijczyka Joba Kinyora. Trzeci był Brytyjczyk Andrew Osagie - 1.45,21.

Zadowolony ze swojego podopiecznego jest Stanisław Jaszczak, trener RKS Łódź, który przebywał z Kszczotem na ostatnim obozie w St. Moritz. - Dla Adam to było bardzo ciężkie zgrupowanie. Ze względu na to, że do igrzysk pozostało jeszcze kilkanaście dni, to podjęliśmy decyzję, żeby w Londynie wystąpił na pełnym zmęczeniu. Przypuszczam, że gdyby Adam tego dnia był wystartował na większej świeżości, to pobiegłby jeszcze szybciej - mówi Jaszczak. - Na ostatnim okrążeniu był na końcu, ale to był efekt treningu tempowego, jaki przeprowadziliśmy w ostatni wtorek. Adam nie czuł się na nim najlepiej. Przez moment, że był nawet sceptycznie nastawiony do występu w Anglii. Mimo wszystko w Londynie pokazał, że pod względem wytrzymałościowym jest bardzo mocny. Na pewno to historyczne zwycięstwo w Diamentowej Lidze tylko umocni go przed igrzyskami. Poza tym po raz pierwszy w karierze wygrał z Sudańczykiem Abubakerem Kakim. To naprawdę wielki sukces Adama.

W sobotę Kszczot wystąpi w Szczecinie, gdzie prawdopodobnie stoczy pojedynek z Kenijczykiem Kinyorą, który w sobotę w Londynie był drugi. - To dobrze dla Adama, bo będzie miał poważnego konkurenta. Z tego co słyszałem, to z tego mityngu wycofał się Marcin Lewandowski. Z moich informacji bieg ma rozpocząć Paweł Czapiewski, który ma kończyć karierę - mówi Jaszczak.

Do Łodzi Kszczot ma przyjechać 23 lipca. Tego dnia ma się spotkać z prezydent Hanną Zdanowską oraz marszałkiem województwa Witoldem Stępniem.