Łódź bez olimpijskiej strefy kibica. Powód? Brak pieniędzy...

W budżecie miasta nie ma pieniędzy na powstanie strefy kibica na mecze siatkarzy reprezentacji Polski podczas igrzysk olimpijskich w Londynie.
Podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej, w naszym mieście były dwie strefy: w Manufakturze i Porcie Łódź. W obu miejscach każdy mecz polskiej kadry oglądało po kilka tysięcy fanów. Niedługo kibiców czekają kolejne wielkie emocje. Tym razem związane z igrzyskami olimpijskimi w Londynie. Największe nadzieje pokładane są w siatkarzach reprezentacji Polski, którzy po zwycięstwie w Lidze Światowej są jednymi z faworytów do złotego medalu.

Wiadomo już, że w Gdańsku specjalnie na czas igrzysk powstanie strefa kibica, gdzie na telebimie będą transmitowane także zawody w innych dyscyplinach z udziałem Polaków. W naszym mieście siatkówka to sport niezwykle popularny. Spotkania kadry w Lidze Światowej czy PGE Skry Bełchatów w Lidze Mistrzów gromadzą kilkunastotysięczną widownię. W europejskiej federacji Łódź nazywana jest Mekką siatkówki.

Czy w czasie igrzysk Łódź też przygotowuje atrakcje dla siatkarskich fanów? - Nie, bo to kwestia kosztów. Nie mamy pieniędzy na strefę kibica. W momencie projektowania budżetu nikt nie wiedział, że polscy siatkarze będą walczyć na igrzyskach o medale - mówi Marcin Masłowski, rzecznik prasowy prezydenta Łodzi. - Gdyby jednak nasza reprezentacja walczyła o medale, rozważymy utworzenie takiej strefy.

Ale nie tylko Łódź nie planuje wydzielenia specjalnego publicznego miejsca na oglądanie igrzysk. Podobną decyzję podjęła Warszawa, która podczas mistrzostw Europy miała największą strefę kibica w kraju.. Mogła ona pomieścić ponad 100 tys. osób, a w sumie przewinęło się przez nią półtora miliona ludzi. W czasie olimpiady na Placu Defilad w stolicy będzie parking.

Więcej o: