Sport.pl

Koszykarki ŁKS nie dostały zgody na grę na zapleczu ekstraklasy. Będą występować w II lidze

Koszykarki z al. Unii nie zagrają nawet w I lidze, bo wcześniej tzw. dziką kartę wykupił klub z Aleksandrowa Łódzkiego.
Mirosław Trześniewski, wiceprezes zbankrutowanego stowarzyszenia ŁKS Basket Women, które nie otrzymało licencji na występy w ekstraklasie był niemal przekonany, ze nowe stowarzyszenie ŁKS Koszykówka Kobiet będzie występować na zapleczu ekstraklasy. Tak się nie stanie, bo dwie tzw. dzikie karty wykupiły kluby z Aleksandrowa i Sosnowca. - W I lidze wystąpi 16 drużyn podzielonych na dwie grupy, dlatego nie ma już żadnych szans, aby nowe stowarzyszenie z Łodzi mogło zagrać na zapleczu ekstraklasy w nadchodzącym sezonie - tłumaczy Michał Lesiński, członek zarządu PZKosz. - Jeżeli łodzianki chcą nadal grać będą musiały zgłosić się do rozgrywek drugoligowych i w sportowy sposób wywalczyć pierwszoligowy awans.

Według Lesińskiego w sobotę ŁKS i Tęcza Leszno wprawdzie poinformowały, że chciałyby grać w I lidze, ale nie przedstawiły żadnych dokumentów, a w dodatku nie przystąpiły do konkursu na kupno tzw. dzikiej karty, które ostatecznie uzyskały Basket Aleksandrów i MKS Sosnowiec.

Więcej o: