Może miasto powinno zrezygnować z budowy hali przy Atlas Arenie? [BLOG]

Przy Atlas Arenie ma powstać kolejna hala dla trzech tysięcy widzów za - bagatela - około 50, a może nawet 60 mln zł. Ma powstać, bo to konieczne, by w Łodzi mogły odbywać się mecze siatkarskich mistrzostw świata. Po mundialu w 2014 obiekt ma służyć łódzkim drużynom. Tylko którym? - pisze na swoim blogu Bartłomiej Derdzikowski
W dniach 14-16 września w Łodzi polscy tenisiści zagrają w Pucharze Davisa z Białorusią. Mecze rozgrywane będą w hali sportowej przy ul. ks. Skorupki. Dlaczego, można przeczytać tutaj.

"Zanim napiszę o swoich wątpliwościach, muszę zaznaczyć, że bardzo cieszę się z faktu, że Puchar Davisa będzie w Łodzi. Naprawdę, to super sprawa i szczerze gratulują wszystkim, którzy się do tego przyczynili. Ale - jak napisałem wcześniej - mam wątpliwości, dokładnie związane z lokalizacją. Czy taka impreza nie powinna się jednak odbywać w Atlas Arenie? Czy właśnie nie dla takich imprez budowano ją za prawie 300 mln zł?" - pisze na swoim blogu dziennikarz "Gazety" i lodz.sport.pl.

"Obiektowi ze Skorupki z całą pewnością należy się szacunek, bo jest częścią historii Łodzi. Przez dziesięciolecia odbyło się w nim wiele sportowych i muzycznych imprez. Ale nie tylko. W 1963 r. w "Pałacu Sportu" witano pierwszą kobietę w kosmosie - Walentynę Tiereszkową. 22 lata później łodzianie spotkali się tam z aktorami brazylijskiego serialu "Niewolnica Isaura". Hala była także świadkiem wydarzeń politycznych - odbywały się tu kongresy, zjazdy i wiece partyjne. Jesienią 1980 r. łodzianie gościli w niej Lecha Wałęsę. A osiem lat później hipnotyzował ich swoim "adin, dwa, tri..." Anatolij Kaszpirowski, słynny energoterapeuta.

Hali należy się szacunek i - skoro jest stara, ale jara - pewnie także drugie życie, tyle że już spokojne, jak na staruszkę przystało. No bo przecież jej nie zburzymy, jak pewnie zrobiliby na przykład w Stanach Zjednoczonych" - pisze Derdzikowski i rzuca pomysł:

"A może włożyć w nią jeszcze kilka milionów, zmniejszyć trybuny i przystosować ją do rozgrywania ligowych meczów siatkarek Budowlanych? Przy okazji rozwiąże się jeszcze jeden problem. Przy Atlas Arenie ma powstać kolejna hala dla trzech tysięcy widzów za - bagatela - około 50, a może nawet 60 mln zł. Ma powstać, bo to konieczne, by w Łodzi mogły odbywać się mecze siatkarskich mistrzostw świata. Po mundialu w 2014 obiekt ma służyć łódzkim drużynom. Tylko którym? Koszykarki ŁKS skończyły w trzeciej lidze, a koszykarskiej drużyny seniorów ŁKS nie będzie w ogóle. Są jeszcze koszykarki Widzewa, ale one dobrze się czują na Widzewie, w hali przy ul. Małachowskiego".

Derdzikowski dodaje, że na czas mistrzostw można wybudować halę tymczasową, z gotowych elementów, bez trybun. I po mundialu ją złożyć. "Mój redakcyjny kolega Jarek Bińczyk widział taki "barak" w Katarze podczas klubowych mistrzostw świata w siatkówce, gdzie hala rozgrzewkowa też była potrzebna. A nie mamy chyba wątpliwości, że szejków arabskich bardziej niż Łódź stać na wydatek 50, 60 mln zł. No i oni jeszcze mistrzostwa organizują co roku, a nie jednorazowo".

Cały wpis na derdzik.blox.pl.