Mirosław Trześniewski znów idzie do miasta po pieniądze [BLOG]

?Jeszcze zanim koszykarki rozegrały pierwszy mecz, zanim choćby raz rzuciły do kosza, Pan Mirek już wyciąga ręce po miejskie pieniądze? - pisze na swoim blogu Bartłomiej Derdzikowski
Koszykarki ŁKS w nowym sezonie zagrają w I lidze B. Co prawda utrzymały się w ekstraklasie, ale... "Po klubie zaczęli się kręcić komornicy i magistrat w trybie natychmiastowym rozwiązał ze stowarzyszeniem ŁKS Basket Women umowę na dofinansowanie go z puli za promocję Łodzi przez sport. ŁKS na pierwszą ligę też nie dostał licencji i wylądował dopiero w I lidze B (czyli faktycznie trzeciej). I właśnie tam będzie grać. Oczywiście już bez długów, bo pomysłowy Pan Mirek przetłumaczył dotychczasową nazwę stowarzyszenia na polski i założył nowe o dumnej nazwie "ŁKS Stowarzyszenie Koszykówka Kobieca" - pisze na swoim blogu dziennikarz "Gazety" i lodz.sport.pl.

Pan Mirek to Mirosław Trześniewski, były trener koszykarek ŁKS, a także prezes i wiceprezes sekcji. Obecnie pełni funkcję koordynatora wyszkolenia.

Derdzikowski pisze dalej: " (...) przeczytałem we wtorek, że ełkaesianki mają już za sobą pierwszy poważny sprawdzian na turnieju w Głownie. "Na tle znacznie silniejszych zespołów wypadliśmy bardzo dobrze. Opieramy drużynę, którą prowadzą trenerzy Witold Bak i Piotr Rozwadowski, na młodzieży. To jest kierunek i przyszłość naszej pracy szkoleniowej" - chwali się koordynator wyszkolenia. Trześniewski w przeszłości był niezłym trenerem, więc myślę sobie: Brawo Panie Mirku! To jest Pana powołanie! Niech Pan szkoli młode koszykarki i małymi kroczkami wracajcie do elity! To właściwa i uczciwa droga. Ale zaraz wychodzi szydło z worka, Trześniewski bowiem dodaje: "Wierzymy, że także miasto wspomoże finansowo szkolenie naszych adeptów basketu. Mam nadzieję, że urzędnikom będzie zależało na tym, by klub, który ma wpisane w nazwę łódzki, szybko wrócił do dawnej świetności". Jeszcze zanim koszykarki rozegrały pierwszy mecz, zanim choćby raz rzuciły do kosza, Pan Mirek już wyciąga ręce po miejskie pieniądze. "Nowe stowarzyszenie oficjalnie przejęło od poprzedniej spółki punktowe osiągnięcia za współzawodnictwo młodzieżowe, toteż teraz nic nie stoi na przeszkodzie, aby z tego tytułu trafiły do nas miejskie pieniądze" - kończy. No proszę, nowe stowarzyszenie Pana Mirka, to pisane po polsku, przejęło coś (ale broń Boże nie długi!) od starego stowarzyszenia Pana Mirka, tego po angielsku, i już nic nie stoi na przeszkodzie, by znów przyjąć pieniążki od miasta. To naprawdę wspaniała wiadomość!".

Cały wpis na derdzik.blox.pl .