O co pytali radni? Jak tłumaczyło się miasto? Podsumowanie komisji sportu ws. stadionu miejskiego

Około półtorej godziny trwała środowa komisja sportu, na której władze Łodzi opowiadały radnym o budowie stadionów przy al. Unii i al. Piłsudskiego. Co mówili o tej pierwszej inwestycji?
Na posiedzeniu zjawili się dyrektorzy najważniejszych wydziałów, w tym m.in. Longina Lefik z wydziału sportu, Małgorzata Belta z biura inwestycji, Luiza Staszczak-Gąsiorek z departamentu spraw społecznych i mecenas Monika Kłeczek z biura prawnego. Na komisję przyszli także wiceprezydenci Łodzi Krzysztof Piątkowski (odpowiedzialny za sport) i Marek Cieślak (odpowiedzialny za inwestycje). Po raz kolejny na komisji sportu zabrakło natomiast najważniejszej osoby, czyli prezydent Hanny Zdanowskiej. O czym dyskutowano na komisji? Oto najważniejsze informacje dotyczące inwestycji przy al. Unii

Stadion miejski

Zdecydowanie krócej rozmawiano na temat stadionu miejskiego. Wiadomo, że na przełomie października i listopada powinno zostać wydane pozwolenie na budowę hali, a w listopadzie - na budowę stadionu. Poinformowano również, że nie rozpoczęto prac przy al. Unii (to przede wszystkim rozbiórka trybuny północnej), które wykonawcy deklarowali zacząć między 15 a 20 października. Powód? Wykonawca nie podpisał umowy z podwykonawcą w terminie. Belta uspokajała jednak, że te prace i tak miały być wykonane przed czasem, więc nie można mówić o zwłoce.

Radny Berger dopytywał się, czy miasto może odstąpić od umowy na budowę stadionu miejskiego wraz z halą. - Byłoby to możliwe, gdyby wykonawca opóźniał się na tyle, że nie jest możliwe wykonanie przedmiotu umowy w terminie lub robi to niedbale. Gdyby istniały przesłanki w sierpniu [główny wykonawca zażądał wówczas od miasta gwarancji zapłaty w wysokości blisko 2 mln zł. - przyp. red.], że tak jest, mielibyśmy do tego przesłanki. Ale żadnych opóźnień wówczas nie było - tłumaczyła Kłeczek.

Poruszono także kwestię roszczeń firmy, która chce zmienić warunki umowy z miastem i otrzymywać pieniądze co miesiąc, a nie po zakończeniu inwestycji. Budus i Mostostal chciały przy tym, by sąd do czasu wydania wyroku wstrzymał obowiązywanie umowy. Jak tłumaczyli przedstawiciele UMŁ, sąd na to jednak nie przystał. Kłeczek dodała również, że odstąpienie od umowy w sytuacji, gdy sprawą zajmuje się sąd, byłoby niezasadne.

Hala

Ostatnim ważnym tematem była hala rozgrzewkowa. Przypomnijmy, że od ponad roku władze Łodzi z prezydent Zdanowską na czele przekonywały, że bez jej wybudowania Łódź nie będzie mogła zorganizować mistrzostw świata w siatkówce. Tymczasem przed tygodniem Lefik poinformowała, że gdyby konsorcjum nie zbudowało hali w czasie, to rozwiązaniem może być obiekt tymczasowy, np. w formie balonu. - O potrzebie budowie hali radni dowiedzieli się albo dwa dni wcześniej, albo dopiero na sesji. Radni czuli wówczas presję i głosowali bez posiadania odpowiedniej wiedzy. Dopiero teraz okazuje się, że może być hala rozgrzewkowa, o czym wcześniej nic nie mówiono - zauważył Markwant.

Radny SLD dopytywał też, jaki zapis umowy z PZPS-em zobowiązuje Łódź do zapewnienia hali rozgrzewkowej. W umowie takiego zapisu nie ma. - Zapis, że musi być hala rozgrzewkowa wynika z manuala. czyli opisów technicznych, jakie znajdują się na stronie - tłumaczyła Staszczak-Gąsiorek.

Markwant spytał się również, czy miasto otrzyma dofinansowanie z ministerstwa sportu, o które swego czasu deklarowało, że będzie zabiegać. - Złożyliśmy wniosek w tej sprawie i czekamy na decyzję - odpowiedziała Belta.

Więcej o sporcie w Łodzi i stadionach na blogach: Jarosława Bińczyka, Szymona Bujalskiego i Bartłomieja Derdzikowskiego