Architekt Jacek Ferdzyn o stadionach w Łodzi: "Uzyskanie średniej liczby widzów na meczu w przedziale 15-20 tys. widzów przez najbliższe 10 lat pozostanie marzeniem"

Wydaje się, że decyzja o budowie stadionu Widzewa o pojemności powyżej 30 tys. widzów była decyzją mało roztropną. Zarówno władze miasta, jak i klubu kierowały się bardziej emocjami niż zdrowym rozsądkiem - napisał w liście do "Gazety" i lodz.sport.pl architekt Jacek Ferdzyn
"Pojawiające się w ostatnim czasie informacje o kłopotach z budową stadionów w Łodzi skłoniły mnie do napisania tych kilku zdań. Wydaje się, że decyzja o budowie stadionu Widzewa o pojemności powyżej 30 tys. widzów była decyzją mało roztropną. Zarówno władze miasta, jak i klubu kierowały się bardziej emocjami niż zdrowym rozsądkiem.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że limit budowy w Polsce stadionów o pojemności grubo powyżej 20 tys. widzów wyczerpał się wraz z zakończeniem inwestycji związanych z EURO 2012. Oprócz czterech stadionów, na których rozgrywano mecze mistrzostw Europy, są jeszcze w Polsce stadiony Wisły, Legii i Śląski oraz spora ilość stadionów o pojemności 15-20 tys. widzów. Ilość meczów czy innych imprez generujących widownię powyżej 20 tys. widzów może w Polsce wynosić maksymalnie kilkanaście rocznie. Jednocześnie w przypadku reprezentacji Polski, dla ważnych meczów preferowany będzie Stadion Narodowy, mimo absurdalnych doświadczeń z rozsuwanym dachem.

Dla stadionu budowanego przez kapitał prywatny, a w przypadku partnerstwa publiczno-prywatnego w znaczącej części tak jest, podstawą każdego BIZNESPLANU będą zawsze mecze. Biorąc pod uwagę realia, dla stadionu Widzewa będą to mecze ligowe. Myślę, że uzyskanie średniej ilości widzów na meczu w przedziale 15-20 tys. widzów przez najbliższe 10 lat pozostanie marzeniem. Jeśli przeanalizuje się ilość widzów na meczach w Polsce oraz wielu innych krajach Europy, poza oczywiście Hiszpanią, Niemcami, Anglią i częściowo Włochami, to nie przekracza ona wyżej wymienionej ilości. Tylko mecze "kultowe", np. we Francji Marsylia - PSG, są w stanie generować znaczne większą ilość widzów. Na Półwyspie Iberyjskim jest powiedzenie, że kluby i stadiony są dla "socios", to znaczy dla kibiców. Po przegranej walce o organizację części meczów EURO 2012 nie musimy dziś koniecznie budować w Łodzi pomnika współczesnej architektury w postaci wielkiego stadionu. Wystarczy zgodnie ze wspomnianym wyżej powiedzeniem zbudować obiekt lub obiekty dla kibiców. Zacząłem to pisać jakiś czas temu, zanim ukazały się informacje o kłopotach z utrzymaniem stadionów budowanych na EURO 2012 szczególnie w Gdańsku i Wrocławiu. Dla mnie, biorąc pod uwagę wyżej wspomniane uwagi, nie stanowi to żadnej niespodzianki. Może kłopoty tych miast pozwolą w Łodzi realniej spojrzeć na stadionowy problem.

Przez wiele lat latałem do Londynu, przy okazji obejrzałem kilkanaście stadionów w tym mieście, łącznie ze stadionem przeznaczonym wyłącznie dla psich wyścigów. Jestem także posiadaczem doskonałej książki, w której opisano kilkadziesiąt stadionów brytyjskich. Bardzo pouczająca to książka, w architekturze większości z tych stadionów widać ślady kolejnych rozbudów. Krótko mówiąc, wymieniano lub powiększano kolejne trybuny, aby zwiększyć ilość widzów, poprawić komfort oglądania lub warunki bezpieczeństwa. Trzeba pamiętać, że pierwotnie większość z nich miała konstrukcję trybun i zadaszenia wykonaną z drewna, bo pierwsze daty ich budowy to druga połowa XIX wieku. Dla nas, szczególnie po EURO 2012, duży stadion kojarzony jest z jednorodną okrągłą lub owalną w rzucie formą, położoną w otwartej przestrzeni. Takie przekonanie "bierze w łeb" na widok niektórych stadionów brytyjskich. Szczególnie dotyczyć to może np. Stamford Bridge Stadium, na którym mecze rozgrywa zespół Chelsea. Wciśnięty na niewielkim terenie, ograniczonym linią kolejową, parkiem i zabudową mieszkaniowo-usługową, regularnie wypełnia się ponad 41-tysięczną widownią. Ta spora liczba widzów dociera na mecze trzema niewielkiej szerokości ciągami z ulicy Fulham Rd, której szerokość można porównać np. z ul. Kilińskiego. Większość widzów dociera jednak na mecze metrem. Wschodnia, stalowa trybuna, wzniesiona w latach 70., spełnia swoją funkcję do dziś. Pamiętam z wczesnych lat studenckich jej fotografie w pismach poświęconych architekturze. W ciągu czterdziestu lat sukcesywnie przebudowywano trybuny pozostałe.

Może warto wziąć przykład z pragmatycznych Brytyjczyków i zastanowić się nad wielkością widowni na projektowanym stadionie Widzewa, a przede wszystkim nad możliwością etapowania inwestycji. Na dziś niewątpliwie potrzebny jest porządny stadion o pojemności maksiumum15-20 tys. widzów, może ta "kultowa" liczba 19100 z uwzględnieniem możliwości etapowania i ewentualnej rozbudowy. I jeszcze uwaga na temat kategorii stadionów wg UEFA, otóż stadiony kategorii 4, dopuszczone do rozgrywania meczów LM z półfinałem włącznie, muszą, oprócz oczywiście wielu innych parametrów, posiadać minimalną widownię dla 8 tys. widzów. Chciałbym w swoim życiu doczekać chwili, w której jakakolwiek polska drużyna, a łódzka w szczególności, dotrze do półfinałów LM. Dla rozgrywania zaś meczów finałowych preferuje się wybrane, największe stadiony kategorii ELITE o widowni powyżej 60 tys.

Na koniec jeszcze dwa słowa o stadionie ŁKS, znaczy miejskim. Nie wiadomo, jak się skończą opisywane w prasie kłopoty wykonawcy stadionu. Na razie, z tego, co widziałem, nic na budowie się nie dzieje. Jeśli faktyczne dojdzie do zerwania kontraktu, to być może warto się zastanowić nad powrotem stadionu na dotychczasowe miejsce. Nie posiadam wystarczającej wiedzy na temat kosztów wykonanego projektu, ale np. sam koszt nowej murawy z odwodnieniem i podgrzewaniem to jest kwota minimum 2 mln zł. Stadion ŁKS w dotychczasowej formie był w swoich latach ciekawy architektonicznie, podkowa trzech trybun (w założeniu miejsca stojące) skontrowana żelbetową zachodnią trybuną. Oczywiście z kilku powodów jest to forma niespełniająca dzisiejszych przepisów i warunków komfortowego oglądania. Geometria podkowy wynika z istniejącej kiedyś bieżni, trybuny mają duże wały ziemne, co zajmuje znaczną powierzchnię, arena jest zbyt duża itp.

Przy zaprojektowaniu współczesnej widowni dla około 20 tys. widzów i arenie zgodnej z przepisami 80x120 m wymiary stadionu mogą się odpowiednio zmniejszyć na osi wschód-zachód o około 30 m, a na osi północ-południe o około 50 m. Ta dodatkowa przestrzeń od strony ulic Bandurskiego, al. Unii i Atlas Areny stworzy odpowiednią przestrzeń dla napełniania samego stadionu, jak i hali. Jako architekt wolę na narożniku obiekt kubaturowy uzupełniający bryłę Atlas Areny niż parking. Parking może być zlokalizowany na północ od stadionu, w kierunku Fali, co przy okazji odciąży węzeł drogowy al. Unii/Bandurskiego".

* współautor m.in. prac wyróżnionych w konkursach na halę widowiskowo-sportową (obecna Atlas Arena), stadionu piłkarskiego w Kielcach, a w latach 1997-2007 projektów przebudowy stadionu Widzewa

Komentarze (13)
Architekt Jacek Ferdzyn o stadionach w Łodzi: "Uzyskanie średniej liczby widzów na meczu w przedziale 15-20 tys. widzów przez najbliższe 10 lat pozostanie marzeniem"
Zaloguj się
  • patalonio

    Oceniono 29 razy 21

    Nareszcie jakiś porządne, rzeczowe spojrzenie fachowca nt stadionów w Łodzi. W pełni zgadzam się z tekstem i bardzo bym chciał by ten pogląd dotarł do władz miasta. Przestańmy budować stadiony kolosea, wielkie i ogromne, bez szans na utrzymanie, a zacznijmy budować trybuny z możliwością ich ewentualnej przebudowy.

  • muminkatata

    Oceniono 39 razy 9

    Panie Jacku prosze wziac pod uwage ze stadion budowany bedzie na lata i trzeba przy tym założyc ze przez te lata sytuacja w Polsce i polskiej piłce się zmieni i upodobni do modelu zachodnioeuropejskiego. Ludzie nie chodzą na mecze bo mają uprzedzenia, bo chuligani, bo po co.. itd a na meczu nigdy nie byli, jak sytuacja sie zmieni zaczną chodzic całymi rodzinami. podobnie nie chodzą do lokalnego kameralnego kina a kiedy wybuduja w mieście multipleks to pełna sala.
    W holandii stadiony na 20 tyś są w 50 tysięcznych miastach.
    Jak słusznie Pan zauważył problemy z utrzymaniem stadionów po euro pojawiły sie we Wrocławiu i Gdańsku, a dlaczego akurat tam? bo wynika to z liczby kibiców i ich chęci chodzenia na mecze. W Poznaniu juz tego problemu nie ma bo lech ma tez wielu kibiców w całej wielkopolsce. Podobnie bedzie w Łodzi, może nie na ŁKS-ie, bo tego rzeczywiscie nie widze, ale widzew to drużyna która ma kibiców w całej Polsce i dużo wiecej niz ŁkS w okolicznych miastach.
    Prosze sobie przeanalizowac jak zmienila sie ilosc kibiców lecha od kiedy połaczyl sie z amicą i zaczął byc profesjonalnie zarrządzany. Trzeba wziąc to pod uwage bo odziwo sytacja w polskiej piłce powoli sie stabilizuje i obraz całej ligi i kibica bedzie sie zmieniał

  • eduardo70

    Oceniono 21 razy 5

    To nie stadiony są za duże tylko jak w kraju wielkości Hiszpanii może chodzić tak mało ludzi na mecze ? Po drugie utrzymanie stadionu czy to na 25 czy 30 tysięcy to porównywalna kwota wiec o co c'mon ?
    A po trzecie wystarczy aby bilety były w cenie filmu w Multikinie ,a zawodnicy grali jak w Belgii czy Holandii i stadiony będa trzeszczeć w szwach :)

  • dezyderymarchewka

    Oceniono 3 razy 3

    Miasta Łodzi nie stać na dwa stadiony. Powinien być jeden stadion miejski dla obu łódzkich drużyn piłkarskich i może jeszcze dla rugbistów Budowlanych. Lokalizacja przy al.Unii jest nieco lepsza, dwupasmówki we wszystkich kierunkach, dużo miejsca, park, duży dworzec kolejowy. Ja kibicem Widzewa jestem od zawsze i jako kilkulatek chodziłem jeszcze na mecze pucharowe Widzewa na stadion Ełksy - wtedy nikomu to nie przeszkadzało. Teraz też chodzę na niemal wszystkie mecze na Widzew i powiem wam, że lepszy byłby nowy wspólny stadion miejski niż gra na obecnym obiekcie.
    Idiotyczna nienawiść fanów obu łódzkich drużyn mnie nie interesuje, budowa dwóch drogich stadionów w tak biednym mieście to jakiś absurd!
    Kamienice komunalne się walą, dziury w jezdniach, szpitale zadłużone po uszy, a wy chcecie dwóch stadionów, bo kibice się nie chcą dogadać. W Rzeszowie mogli (Stal i Resowia też się nienawidzą) to i u nas można.

  • patriot1910

    Oceniono 35 razy 3

    Zupełnie nie zgodzę się z tym artykułem
    Stadion poniżej 20 tys skaże naszą Łódzką piłkę na przeciętność, już teraz widać różnice
    między Legią a resztą stawki, Lech, Wisła, Śląsk też generują dużo wyższe zyski.
    Poza tym mówienie, że w przypadku Widzewa 15 tys. średniej frekwencji to max jest pomówieniem. Na obecny moment jest ponad 40 tys kart kibica. W przypadku nowego stadionu spokojnie można spodziewać sę nowych widzów. Gdyby jeszcze doszły do tego sukcesy sportowe, ponad 20 tys to realna liczba sredniej frekwencji. Ale w przypadku szlagierowych meczy, czy meczów LM stadion zapełnił by się błyskawicznie a druga połowa tego co wejdzie klnęło by pod niebosa na takich ludzi jak pan.

  • obywatel_piszczyk

    Oceniono 22 razy 0

    Będzie mi się tu jakiś architekt wymądrzał. Pan "obiecanki - cacanki" wie lepiej, dlatego chce budować trzydziestoparotysięcznik. Nieważne, że takie stadiony są finansową kulą u nogi, dlatego m.in. we Wrocławiu, przebąkują o powrocie na Oporowską.

  • danny_trejo

    Oceniono 8 razy -4

    I jak zwykle - pod calkiem rzeczowym artykulem na temat pojemnosci stadionow w Lodzi pojawia sie banda parchatych galerianek z zagrzybionej kupy gruzu ze swoimi smierdzacymi plwocinami.

    kalesiacy - jestescie kloaka tego miasta, jak sama nazwa wskazuje zreszta...

  • jarek.malik

    Oceniono 27 razy -7

    bzdura panie ferdzyn.

    W ŁODZI BEZ ZMIANY - ŁKS PANY.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Łódź - Wyniki/Terminarz wydarzeń

»