Remis ŁKS Łódź w sparingu z PGE GKS Bełchatów

W pierwszym zimowym meczu ŁKS bezbramkowo zremisował z PGE GKS Bełchatów. Obie drużyny wystąpiły jednak w eksperymentalnych składach
W łódzkim zespole zagrało tylko trzech zawodników, którzy jesienią występowali w I lidze: Artur Gieraga, Konrad Kaczmarek i Damian Pawlak. Pięciu innych - bracia Papikjanowie, Dawid Sarafiński, Artur Golański i Bartosz Jurkowski - tylko przyglądało się grze. Wszyscy są kontuzjowani, ale trener Piotr Zajączkowski liczy, że wkrótce wrócą do treningów. Tak więc trzon drużyny tworzyli zawodnicy SMS. - Nie poznaję ŁKS - mówił Łukasz Madej, wychowanek klubu z al. Unii, obecnie piłkarz bełchatowskiego klubu.

Naprzeciw stanął PGE GKS, także w eksperymentalnym zestawieniu, w większości złożonych z graczy testowanych. Nic dziwnego, że mecz był nudny, a dobrych akcji czy sytuacji bramkowych jak na lekarstwo. Łodzianie mieli dwie szanse. W pierwszej połowie uderzenie Łukasza Staronia obronił Krystian Paprocki, zaś w końcówce kopnięta przez Marcela Kotwicę piłka o kilkanaście centymetrów minęła słupek. Bramkarze ŁKS - Michał Kouba i Karol Domżał - byli bezrobotni.

ŁKS - PGE GKS 0:0

ŁKS: Kouba - Łucki, Kalinowski, Gieraga, Pawlak - Kaczmarek, Książek, Staroń, Mikołajczyk (12. Biel) - Gląba, Okoński oraz Domżał, Kotwica, Wieczorek, Szubert, Borys, Dolewka

PGE GKS: Paprocki - Cieciura, Sawala, Woźniczak, Widejko - Piekarski, Zawieja, Bartosiak, Rozwandowicz, Kaczor - Kujawa oraz Baranowski, Wroński, Flis, Poźniak, Tumicz

Więcej o: