Minister Sportu Joanna Mucha z wizytą w Łodzi. Mówiła o problemach polskiego sportu

- W wielu miejscach może się wydawać, że sport daje sobie radę, ale kiedy sięgniemy głębiej, okazuje się, że naprawdę bardzo wiele musimy jeszcze poprawić - mówiła w Łodzi Joanna Mucha, która wzięła udział w organizowanym przez Ministerstwo Sportu Kongresie Sportu Powszechnego
Ministerstwo Sportu i Turystyki organizuje Kongresy Sportu Powszechnego w każdym województwie. Na spotkaniach z przedstawicielami środowiska sportowego głównymi tematami są przede wszystkim lepsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury sportowej oraz szeroko pojęta aktywizacja sportowa, głównie wśród dzieci i młodzieży. Spotkania mają związek z planowanymi reformami - obok zmiany finansowania związków sportowych, ministerstwo chce położyć większy nacisk na szkolenie sportowe, podnoszenie kwalifikacji trenerskich, a przede wszystkim popularyzację sportu powszechnego i system wyławiania talentów na etapie sportu szkolnego i akademickiego.

Po dziesięciu wcześniejszych kongresach w poniedziałek przyszła pora właśnie na debatę w województwie łódzkim. W kongresie wzięli udział m.in. przedstawiciele samorządów, burmistrzowie, wójtowie, dyrektorzy szkół, nauczyciele wuefu, przedstawiciele związków sportowych i prezesi klubów. Łącznie w sali zgromadzonych było około 200 osób z całego województwa w mniejszym bądź większym stopniu związanych ze sportem.

- Po dziesięciu wcześniejszych kongresach wydaje mi się, że jest to inicjatywa bardzo potrzebna i bardzo oczekiwana. Środowisko ludzi związanych ze sportem bardzo potrzebuje spotkania, dyskusji, wymiany poglądów i dobrych praktyk, ale też i wymiany informacji na temat problemów w różnych miejscach i na różnych szczeblach. To jednak spotkanie konsultacyjne, które służy wspólnej rozmowie o diagnozie, dobrych i złych doświadczeniach, a nawet wylaniu swojej frustracji, która w środowisku sportowym bywa naprawdę bardzo duża. Proszę więc nie formułować oczekiwań, że dzisiaj przedstawię daleko idące plany. Chodzi o spokojną, rzeczową i merytoryczną dyskusję na temat tego, jak wygląda sytuacja sportu powszechnego - mówiła przed rozpoczęciem kongresu minister Mucha.

- Z naszym sportem powszechnym jest naprawdę słabo. Mamy bardzo wiele do poprawienia i do wspólnego zastanowienia się. W wielu miejscach może się wydawać, że ten sport daje sobie radę, ale kiedy sięgniemy głębiej i popatrzymy na dane czy wskaźniki aktywności, szczególnie naszych dzieci, okazuje się, że naprawdę bardzo wiele musimy jeszcze poprawić. Dlatego na nasze spotkanie zaproszone zostały osoby, które reprezentują bardzo różne środowiska. Są i samorządowcy, którzy decydują o środkach finansowych przekazywanych na sport, są nauczyciele i dyrektorzy szkół, są przedstawiciele okręgowych środków sportowych, trenerów i instruktorów. Czyli szerokie grono ludzi, którzy tylko i wyłącznie podejmując wspólną pracę, mogą coś dobrego dla sportu zrobić - kontynuowała minister sportu.

I dodała: - Mamy za sobą olbrzymi przełom, jeśli chodzi o dostęp do infrastruktury sportowej. W ciągu ostatnich kilku lat tej infrastruktury powstało tyle, że stanowi to duży przełom cywilizacyjny. Nie mówię tylko o orlikach, których w całej Polsce powstało 2600, a w województwie łódzkim - 179. Mówię też o wielu innych obiektach, których jak najlepsze wykorzystanie dla zdrowia i aktywności naszych dzieci jest najważniejsze.

Mucha odniosła się także do sytuacji w województwie łódzkim, które w tym roku otrzyma od ministerstwa na inwestycje 6 mln zł. - Wspólnie z marszałkiem [Witoldem Stępniem - przyp. red.] rozmawialiśmy, że pieniądze związane z nowymi inwestycjami powinny w pierwszym rzędzie zostać przeznaczone na infrastrukturę, która jest najbardziej dostępna dla naszych dzieci i sportu powszechnego. Absolutnym priorytetem są więc sale gimnastyczne. Według moich danych w województwie łódzkim nadal 14 gmin nie posiada pełnowymiarowej sali gimnastycznej. To spora liczba, dlatego będę prosiła pana marszałka, żeby budowa tych hal była naprawdę priorytetem.

Mucha przypomniała także, jakimi środkami Ministerstwo Sportu wsparło województwo łódzkie od czasu rozpoczęcia rządów przez koalicję PO z PSL. - W tym czasie w województwie łódzkim zostało dofinansowanych 349 obiektów sportowych za łączną kwotę 260 mln zł. To i ogromna kwota, i ogromna liczba obiektów, która w bezpośredni sposób wpływa na dostępność sportu i możliwość bycia aktywnym. W ramach tej kwoty powstało 179 orlików, a także 162 inne obiekty sportowe.