Zasina, Kszczot i Bródka - medaliści z Łódzkiego z wizytą u marszałka województwa [ZDJĘCIA + WIDEO]

Zapaśniczka Roksana Zasina, lekkoatleta Adam Kszczot i panczenista Zbigniew Bródka odwiedzili w środę Witolda Stępnia. Marszałek województwa łódzkiego oprócz złożenia gratulacji za ostatnie medale wręczył sportowcom także nagrody w wysokości 7 tys. zł.
Cała trójka w ostatnich tygodniach osiągnęła ogromne sukcesy. Zasina, która jest zawodniczką Zgierskiego Towarzystwa Atletycznego, w ubiegłym tygodniu zdobyła w Tbilisi złoty medal zapaśniczych mistrzostw Europy w wadze 51 kg. Na początku marca złoto zdobył z kolei Adam Kszczot, który drugi raz z rzędu stanął na najwyższym stopniu podium halowych mistrzostw Europy w biegu na 800 metrów. Na brak sukcesów nie narzeka ostatnio także Zbigniew Bródka, który po zdobyciu Pucharu Świata w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 1500 metrów w ostatni weekend wywalczył także razem z drużyną brązowy medal mistrzostw świata.

Sukcesy sportowców z regionu docenił urząd marszałkowski. W środę Zasina, Kszczot i Bródka wraz ze swoimi trenerami (poza opiekunem Kszczota) odwiedzili marszałka Witolda Stępnia, który złożył na ich ręce gratulacje. - Chciałem serdecznie pogratulować sukcesów. Cieszę się, że te zimowe lody były ostatnio przełamywane także dzięki medalom naszych sportowców - powiedział Stępień. I dodał z przymrużeniem oka: - Po wczorajszym sukcesie naszych piłkarzy [pokonali San Marino 5:0 - przyp. red.] warto przypominać każdy sukces sportowców, bo te wasze nas naprawdę cieszą.

Oprócz podziękowań marszałek złożył na ręce sportowców także dyplomy i skromne upominki oraz - co najważniejsze - pieniądze. Zasina Kszczot i Bródka otrzymali po 7 tys. zł, a ich trenerzy kolejne 5 tys. - Z satysfakcją oglądaliśmy, jak pan przyspieszał, dlatego że Łódzkie nabiera prędkości, więc to przyspieszenie miało swoją wymowę - powiedział Kszczotowi marszałek przy wręczaniu nagrody. - Mam nadzieję, że obiekty też będą przyspieszać - zripostował błyskawicznie lekkoatleta RKS.



Po wręczeniu nagród kilka słów powiedzieli także ci najważniejsi, czyli sportowcy. Bródka, który opowiedział m.in., że do pracy (jest strażakiem) w ramach letnich przygotowań jeździ na rolkach, ubolewał nad brakiem odpowiedniej hali w regionie, w której mógłby przygotowywać się do zawodów. - W hali, w której trenuję, niestety warunki są mocno ograniczone - przyznał. I dodał, że liczy na to, że doczeka się budowy obiektu, który rozwiąże problemy z treningiem.

O infrastrukturze ponownie wypowiedział się także Kszczot, który przyznał, że choć zdobywa już regularnie medale na zawodach europejskich, to jednak jak widać, brakuje mu jeszcze trochę do zdobywania medali na mistrzostwach świata i igrzyskach. - Następną ważną imprezą będą dla mnie tegoroczne mistrzostwa świata, a w przyszłym roku halowe mistrzostwa Europy w Sopocie. Mam nadzieję, że takie imprezy będą mogły odbywać się też w Łodzi, w której przecież mamy piękną Atlas Arenę - podkreślił.