Rugbiści Budowlanych Łódź do końca sezonu na stadionie przy al. Piłsudskiego!?

Wszystko wskazuje na to, że do końca sezonu nowym domem rugbistów Master Pharm Budowlanych zostanie stadion przy al. Piłsudskiego. - Pomieszczenie się na nim z Widzewem nie będzie problemem - zapewniają w klubie z ul. Górniczej.
Pomysł z rozgrywaniem spotkań przy al. Piłsudskiego pojawił się na początku roku. Wszystko nabrało realnych kształtów po tym, jak w połowie lutego obiekt trafił w zarządzanie MOSiR. Od tej pory rozpoczęły się rozmowy szefów Budowlanych z nowym zarządcą. Na pierwsze efekty nie trzeba było długo czekać. Jeszcze w lutym ustalono, że hitowy mecz z Lechią Gdańsk, którym rugbiści mieli zainaugurować rundę wiosenną w Łodzi, odbędzie się przy al. Piłsudskiego.

Z powodu ataku zimy spotkanie trzeba było jednak przełożyć, a nowy termin wyznaczono na drugi weekend maja. Miejscem jego rozegrania ponownie będzie obiekt przy al. Piłsudskiego. Jak dowiedziała się "Gazeta", na starciu z Lechią się jednak nie skończy, a Budowlani na stadionie Widzewa mają grać już do końca sezonu.

Wiadomość ta niepokoi przedstawicieli Widzewa, którzy martwią się, czy murawa wytrzyma obciążenia i piłkarzy, i rugbistów. - Na razie nie mamy jednak żadnej oficjalnej informacji, że do końca sezonu będziemy dzielić stadion razem z rugbistami. Do całej sytuacji będziemy mogli odnieść się więc dopiero wtedy, gdy otrzymamy taką wiadomość - mówi Michał Kulesza, rzecznik Widzewa.

W klubie z ul. Górniczej są jednak pewni, że uda się pogodzić potrzeby obu drużyn. - Myślę, że pomieszczenie się na stadionie z piłkarzami nie będzie problemem. Skoro MOSiR zapewnia, że jest to możliwe, to nie ma podstaw, by w to wątpić. Tym bardziej że rugbiści wcale nie niszczą murawy, tak jak się wszystkim wydaje, a my z tego obiektu będziemy korzystać naprawdę rzadko - uważa Krzysztof Serafin, prezes Budowlanych.

Po przeanalizowaniu terminarzy obu drużyn okazuje się, że tylko w jednym tygodniu spotkanie rugbistów koliduje z piłkarzami. Chodzi o weekend 18/19 maja, gdy Widzew gra u siebie z Lechią Gdańsk, a Budowlani z imiennikami z Lublina. - Dokładny dzień meczu piłkarzy będzie znany trzy tygodnie wcześniej, a my możemy ustalić nasz tydzień później. Myślę więc, że wszystko da się pogodzić, by każdy był zadowolony - dodaje Serafin.

Ostateczne decyzje zapadną po spotkaniu szefów klubu z MOSiR-em.