Rugbiści Budowlanych Łódź grają z Pogonią Siedlce

Niedzielnym meczem z Pogonią w Siedlcach rugbiści Master Pharmu Budowlanych zainaugurują wreszcie rundę wiosenną.
Teoretycznie Budowlani powinni mieć za sobą już miesiąc grania. Z powodu przedłużającej się zimy i problemów z boiskiem do skutku nie doszły jednak aż cztery kolejne spotkania, z czego aż trzykrotnie te z Pogonią Siedlce. Jeśli nie zdarzy się kataklizm, łodzianie w najbliższy weekend z drużyną z Siedlec wreszcie zagrają. W niedzielę o godz. 14 mają zmierzyć się z beniaminkiem na jego boisku w zaległym meczu Pucharu Polski. Obie drużyny mają już zapewniony awans do półfinału, ale to nie znaczy, że nie mają o co grać. Zwycięzca półfinał rozegra bowiem na własnym boisku, a przegrany będzie musiał bić się o finał w Gdyni.

- Ostatni raz graliśmy w meczu o stawkę w połowie listopada, dlatego z niecierpliwością czekamy na niedzielny pojedynek. Przyznam jednak, że nie mam pojęcia jak się zaprezentujemy. Po tak długiej przerwie i kompletnie zaburzonych przygotowaniach nasza forma jest bowiem dla mnie wielką niewiadomą. Pamiętamy jednak, że jesienią przegraliśmy z Pogonią u siebie, więc motywacji na pewno nam nie zabraknie. Zwłaszcza po tak długiej przerwie - mówi Mirosław Żórawski, trener Budowlanych.

Obawy o formę łodzian są tym bardziej uzasadnione, że do Siedlec nie będzie mogło pojechać kilku zawodników. To m.in. Tomasz Grodecki, Michał Królikowski, Piotr Gomulak, Paweł Grabski i Merab Gabunia, który został powołany na sobotni mecz reprezentacji Polski z Mołdawią w ramach rozgrywek o Puchar Europy Narodów.