Wiceprezydent Łodzi Krzysztof Piątkowski o stadionach: Wyniki badań będą bardzo ważnym argumentem [WYWIAD]

- Myślę, że podstawowe wnioski jesteśmy w stanie wyciągnąć. Wiemy już, że większość mieszkańców chce jednego stadionu. Wiemy też, że mieszkańcy w ogóle chcą stadionu, co wcześniej nie było takie pewne - mówi w rozmowie z ?Gazetą? i Łódź.sport.pl Krzysztof Piątkowski, wiceprezydent Łodzi.
We wtorek władze Łodzi ogłosiły wyniki badań opinii publicznej w sprawie stadionów. Sondaż, który kosztował około 15 tys. zł, został przeprowadzony drogą telefoniczną na grupie ponad 600 osób. Według badania że trzy czwarte mieszkańców jest za budową jednego bądź dwóch stadionów. Najwięcej przepytanych łodzian - 24,9 proc. - jest za budową stadionu w neutralnym miejscu, 19,8 proc. za budową obiektu przy al. Unii, a 17,8 - na Widzewie. Co o badaniach sądzi odpowiedzialny za sport wiceprezydent Krzysztof Piątkowski?



Szymon Bujalski: Jaki wpływ na decyzję miasta będą miały wyniki badań?

Krzysztof Piątkowski: Myślę, że będą bardzo ważnym argumentem. Zamiarem pani prezydent było uzyskanie pewności, czego oczekują obywatele naszego miasta. Gdyby nie miała potrzeby zapoznania się z wynikami badań, to by ich nie zlecała.

4 lutego powiedział pan na sesji, że decyzje zapadną w ciągu dwóch miesięcy. Od fiaska inwestycji na Widzewie minęły dwa miesiące, a tej na ŁKS-ie - trzy.

- Porusza pan dwa wątki. Jeden to badania, których zrobienie jest dobre w każdym momencie. Zwłaszcza że jest ono przeprowadzone na reprezentatywnej grupie, więc odzwierciedla opinie mieszkańców. Jeśli chodzi o moje słowa, to rzeczywiście dwa miesiące temu mówiłem o tym. Pamiętam też, co mówiłem...

A ja nawet czytałem w stenogramie...

-... wyraziłem wtedy nadzieję, że będzie możliwe poinformowanie państwa o podjętej decyzji [cytat ze stenogramu: "Jestem przekonany, że w ciągu dwóch miesięcy będzie możliwe udzielenie odpowiedzi na powyższe pytania [dotyczące stadionów) - przyp. red.]. I tak rzeczywiście się stanie.

Ale przecież decyzja miała już być.

- Mniej więcej w tym okresie pani prezydent decyzję podejmie. Musimy poczekać na jej powrót do Łodzi.

Jakie pytania padały w raporcie? Czy chce pan stadion na ŁKS-ie czy Widzewie, czy bardziej szczegółowe?

- Pytaliśmy zasadniczo o pogląd mieszkańców na temat polityki dotyczącej stadionów. Czyli pytania były sformułowane bardzo ogólnie. Chcieliśmy dowiedzieć się, czy są za jednym czy za dwoma stadionami.

Ale na opinię mieszkańców wpłynąć może wiele czynników, jak wielkość stadionów czy ich koszt. Czy w takim razie wynik tak ogólnej ankiety jest miarodajny?

- Oczywiście można wykonywać pogłębione analizy, ale myślę, że podstawowe wnioski jesteśmy w stanie wyciągnąć z tego badania. Wiemy już, że większość mieszkańców chce jednego stadionu. A to ważna przesłanka. Wiemy też, że mieszkańcy w ogóle chcą stadionu, co wcześniej nie było takie pewne. Wyniki badań upewniają więc nas, że jest to zadanie, które trzeba realizować.

Czy takie badanie nie jest czasami próbą przerzucenia odpowiedzialności na mieszkańców?

- W taki sposób można zakwestionować sens jakichkolwiek konsultacji społecznych. W mojej opinii nie jest to ani poszukiwanie usprawiedliwień, ani przerzucanie odpowiedzialności. Wprost przeciwnie, pytanie mieszkańców o ich opinię jest dobrym obyczajem.

Czemu w takim razie spytano ich tak późno?

- Bo niedawno zaszły nowe okoliczności. To rzeczywiście był ostatni moment, ale badania zrobiono w porę, przed podjęciem decyzji.

Te badania były zrobione po tym, jak ŁKS wycofał się z rozgrywek?

- Były wykonane wtedy, kiedy pani prezydent dysponowała wiedzą, że nie dało się zbudować stadionu metodą ppp [na Widzewie]. Wiadomo było również o tym, że proces inwestycyjny przy al. Unii został wstrzymany. Był to więc odpowiedni moment, by po jakimś czasie jeszcze raz zwrócić się do mieszkańców.

Spytam więc raz jeszcze: badania zlecono przed wycofaniem ŁKS-u z I ligi [10 kwietnia] czy po?

- Badanie zostało wykonane w ubiegłym tygodniu, a zlecono je tydzień czy dwa tygodnie wcześniej. Stąd państwo możecie sobie odpowiedzieć sami, w jakich było to okolicznościach.

W jaki sposób wybrano firmę Mind Fieldwork Research, która przeprowadzała badania?

- Poprzez zapytanie ofertowe. Zgodnie z przepisami musieliśmy zapytać minimum trzy firmy.

Dlaczego ta była najlepsza?

- Zaoferowała najniższą cenę.

A o jej doświadczeniu coś wiadomo?

- Nie. Natomiast, jeżeli takiej informacji pan potrzebuje, to wydział promocji na pewno ją przekaże.

A czy wiadomo panu coś na ten temat, że firma ta powstała dopiero w styczniu tego roku? Jakie może mieć doświadczenie czy referencje?

- Nie mogę opowiadać o szczegółach, dlatego że w tej procedurze nie uczestniczyłem. Chciałem jedynie niezwłocznie po otrzymaniu raportu przekazać jego wyniki. Ponieważ otrzymałem go dzisiaj, przedstawiłem państwu pierwsze wnioski bez większych analiz. Teraz wszyscy będą mogli zapoznać się ze szczegółami badań i po tym pewnie zacznie się dyskusja. I dobrze...

Ta dyskusja chyba powinna się kończyć, a nie zaczynać.

- (chwila zastanowienia ) Decyzja powinna być szybko. A dopóki jej nie ma, warto dyskutować.