Grembach Łódź gra w Europejskiej Lidze Mistrzów w piłce plażowej. Na początek wygrał 5:1

Od wygranej 5:1 z łotewskim Kreiss rywalizację w prestiżowych rozgrywkach Europejskiej Ligi Mistrzów rozpoczęli piłkarze plażowi Grembacha Łódź.
Rozgrywane w tym tygodniu we Włoszech Euro Winners Cup jest plażowym odpowiednikiem piłkarskiej Ligi Mistrzów, który organizuje FIFA wraz ze Światowym Związkiem Plażowej Piłki Nożnej (BSWW). Łodzianie pod kierownictwem Jarosława Jagielskiego (menedżer drużyny) i Jacka Ziobera (trener) to najbardziej utytułowana drużyna piłki nożnej plażowej w naszym kraju, od kilku lat zdobywająca najwyższe miejsca na podium we wszystkich rozgrywkach beach soccera w Polsce - zarówno w Pucharze, jak i Mistrzostwach Polski. Aż sześciu zawodników, czyli połowa aktualnej reprezentacji kraju w tej dyscyplinie (która według międzynarodowego rankingu BSWW zajmuje szóste miejsce na świecie), faktycznie pochodzi z Grembacha.

Z kolei Euro Winners Cup to najważniejszy i najbardziej prestiżowy turniej beach soccera w Europie. W rozgrywkach tych, obok łódzkiej drużyny, wezmą udział m.in. mistrzowie takich krajów jak Włochy (Terracina), Hiszpania (FC Terragona), Portugalia i Rosja (Locomotiv Moskwa). W ich składach, w przeciwieństwie do Grembacha, gra wielu reprezentantów Brazylii.

Łodzianie wyjechali do Włoch w składzie: Ziober (kapitan), Saganowski, Olejniczak, Mordoń, Golański, Stajewski, Baran, Wydmuszek, Widzicki, Gołębiowski, Słowiński (bramkarz), Marciniak (bramkarz). Rzadko spotykana na piasku szybkość Witolda Ziobera, w połączeniu z techniką i wieloletnim doświadczeniem w występach międzynarodowych kolegów z drużyny: Tomasza Wydmuszka, Marka Widzickiego, Marcina Olejniczaka, Bogusława Saganowskiego, Daniela Barana i pozostałych, a przede wszystkim nadzwyczajne zgranie drużyny mogą sprawić, że Grembach okaże się niespodzianką tego turnieju.

Na razie łodzianie zrobili pierwszy krok do tego, by tak się stało. W pierwszym meczu fazy grupowej pokonali bowiem łotewski Kreiss 5:1. Spotkanie rozpoczęło się dla łodzian bardzo dobrze, bo już w 17. sekundzie bramkę zdobył Ziober. Minutę później na listę strzelców wpisał się Saganowski, który perfekcyjnie wykorzystał podyktowany rzut wolny i umieścił piłkę w górnym rogu bramki przeciwnika. Do końca pierwszej tercji wynik nie uległ zmianie, a w drugiej jako pierwsi bramkę zdobyli rywale. Sytuacja ta tylko zmobilizowała zawodników Grembacha, którzy pod koniec drugich dwunastu minut zbudowali charakterystyczną dla siebie akcję. Wydmuszek podał piłkę głową wbiegającemu pod bramkę Saganowskiemu, który bez problemu umieścił piłkę w siatce przeciwnika. Ostatnia tercja przyniosła kolejne dwie bramki dla łodzian. Najpierw Golański, który zablokował mocny strzał przeciwnika, sprawnie przejął piłkę i zdobył czwartego gola dla Grembacha, a wynik spotkania ustalił z pięknego woleja Ziober.

Przed Grembachem jeszcze dwa spotkania w fazie grupowej - z mistrzem Azerbejdżanu, FC Baku, oraz mistrzem Włoch - Terraciną.