"Gonna Fly Now", czyli najlepsza muzyka do biegania [BIEGAJMY.BLOX.PL]

Bieganie z słuchawkami i iPodem? Dla wielu to nie do pomyślenia, dla innych - nieodłączny element każdego treningu. Jeśli o mnie chodzi, to wszystko zależy od nastroju, ale przyznaję, że najczęściej po rozgrzewce wciskam "play" - pisze na swoim blogu Damian Bąbol, dziennikarz "Gazety Wyborczej" i lodz.sport.pl.
"Nigdy jednak nie słuchałem muzyki podczas zawodów. Po pierwsze, uważam, że nie ma lepszej motywacji od kibiców i najbliższych, którzy dopingują na trasie, a po drugie, na takich imprezach lubię mieć całkowitą kontrolę i wsłuchiwać się we własny oddech" - pisze na swoim blogu Biegajmy.blox.pl Damian Bąbol. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" i lodz.sport.pl na co dzień pisze o tej dyscyplinie sportu i sam regularnie trenuje. Od wielu miesięcy przygotowuje się do pokonania królewskiego dystansu, czyli 42,195 km. W tym roku było blisko podczas Łódź Maratonu Dbam o Zdrowie, ale na przeszkodzie do zrealizowania marzenia stanęła kontuzja stawu skokowego.

W najnowszym wpisie na blogu dziennikarz poleca ulubione utwory, które dodatkowo mobilizują i umilają czas podczas treningów. "Piosenek, które dodają 'kopa', jest cała masa. Kiedyś Łukasz Broź, piłkarz Widzewa Łódź, mówił mi, że przed meczami najlepiej motywuje go utwór 'Remember The Name' grupy Fort Minor. Z kolei Jerzy Dudek przed słynnym finałem Ligi Mistrzów Liverpool - AC Milan w Stambule mobilizował się przy kawałku 'Damy radę' WWO.

Moją muzyką z serii 'the best', dzięki której kilometry zamieniają się w metry, jest ścieżka dźwiękowa z ulubionego filmu 'Rocky'. Jak słyszę fanfary, rozpoczynające utwór 'Gonna Fly Now', czuje się niczym Rocky Balboa przed walką z Apollo Creedem (w moim przypadku zamiast pojedynku na ringu wyobrażam sobie start w maratonie). Z kolei kiedy pojawia się zmęczenie, a nogi zaczynają wolniej przebierać, odpalam 'Going The Distance'. I wtedy nie ma, że boli. Odzyskuję siły i pędzę dalej" - pisze.

Cały wpis na Biegajmy.blox.pl