Wymęczona wygrana łodzian. Rugbiści Budowlani z brązowym medalem mistrzostw Polski

W meczu o brązowy medal mistrzostw Polski rugbiści Master Pharm Budowlanych Łódź wyszarpali zwycięstwo z Pogonią Siedlce.
Na papierze zdecydowanym faworytem byli Budowlani. Przed spotkaniem trener Mirosław Żórawski obawiał się jednak o wynik, bo łodzianie mieli ogromne problemy kadrowe, a do tego w głowach wciąż siedziała im półfinałowa rywalizacja, w której zostali rozbici przez Lechię Gdańsk. - Dla Pogoni będzie to mecz o przejście do historii, bo nie przypominam sobie, by wcześniej zdobyła jakiś medal. Dla nas to będzie "tylko" mecz o uratowanie sezonu. Mam jednak nadzieję, że motywacji nam nie zabraknie, bo brąz to jednak mimo wszystko wciąż medal mistrzostw Polski - mówił Żórawski.

Jego obawy się potwierdziły, bo w Budowlanych trudno było dostrzec olbrzymią determinację. Przede wszystkim po raz kolejny popełniali jednak bardzo wiele nalanych wręcz błędów. Po jednym z nich w 15. minucie piłkę przejął jeden z zawodników rywali, który pognał z nią na pole punktowe gospodarzy i zdobył pierwsze przyłożenie. Skuteczne podwyższenie sprawiło, że Pogoń wygrywała 7:0. Budowlani do przerwy potrafili odpowiedzieć jedynie celnym karnym Teimuraza Sokhadze. Nie mieli praktycznie żadnego pomysłu na grę w ofensywie, o czym zresztą najlepiej świadczy fakt, że mieli dwa razy więcej wykopów obronnych niż prób przeprowadzenia ataku. Jakby tego było mało, już w pierwszej połowie z powodu urazów boisko musieli opuścić Piotr Gomulak i Maciej Orłowski.

W drugiej połowie gra niewiele się zmieniła. Niby to przewagę mieli Budowlani, ale zagrozić rywalom w większy sposób nie potrafili. Tym do utrzymywania prowadzenia wystarczyła konsekwencja, ambicja i mała liczba błędów. Co więcej, w 60. siedlczanie przeprowadzili składną akcję prawym skrzydłem i zdobyli drugie przyłożenie. Chwilę później strata nieco się zmniejszyła, bo Sokhadze wykorzystał karnego ze środka boiska. Do odrobienia wciąż było jednak sześć punktów. Wszystko mogło wrócić do normy 10 min później, ale karny Pogoni wykonywany z niemal identycznej pozycji był niecelny. Budowlanym wciąż pozostawało więc dziesięć minut na odrobienie strat i zdobycie brązowych medali. Swoje osiągnęli na trzy minuty przed końcem, gdy piłkę wprost między słupami przyłożył Davit Gugushwili. Po celnym podwyższeniu Sokhadze gospodarze wreszcie objęli długo oczekiwane prowadzenie. Mogli je stracić bardzo szybko, ale Pogoń znów nie wykorzystała karnego ze środka boiska. Dwie minuty później sędzia zagwizdał po raz ostatni i Budowlani mogli odetchnąć - brązowe medale zawisną na szyjach łódzkich rugbistów.

Finał ekstraligi zostanie rozegrany w niedzielę w Gdyni, gdzie miejscowa Arka zmierzy się z Lechią

Budowlani Łódź - Pogoń Siedlce 13:12 (3:7)

Punkty dla Budowlanych: Sokhadze 8, Gugushwili 5

Budowlani: Gabunia, Ignaczak, Kościelski, Justyński, Karpiński, Gugushwili, Stolarz, Mirosz, Żórawski, Sokhadze, Orłowski, Dułka, Gomulak, Kozakiewicz, Abashidze. Zagrali również Stępień, Kubus, M. Szczukocki, Rydzyński, K. Kotatsa. Łuczak, Szczepański

Więcej o: