Łódzcy pływacy z wizytą u marszałka Witolda Stępnia

12 medali podczas mistrzostw Polski na 50-metrowym basenie w Olsztynie zdobyli pływacy z województwa łódzkiego. Z tej okazji marszałek województwa łódzkiego Witold Stępień pogratulował im zdobycia medali oraz wręczył sportowe upominki.
Największy sukces odniosła Aleksandra Urbańczyk, która do dwóch złotych medali i jednego srebrnego dołożyła rekord Polski na 50 m stylem grzbietowym (28,21 s) i wywalczyła kwalifikacje na mistrzostwa świata w Barcelonie (28 lipca - 4 sierpnia). Objawieniem była także Justyna Burska z UKS Piątka Konstantynów Łódzki, która czterokrotnie stanęła na najwyższym stopniu podium (na dystansie 200, 400, 800 i 1500 m st. dowolnym).

Oprócz wymienionej dwójki na podium stawali także Filip Wypych z AZS UŁ PŁ (srebro na 50 m st. dow.), Dawid Szwedzki i Milena Karpisz z UKS Piątki (srebro na 400 m st. zmiennym i brąz na 800 m st. dowolnym) oraz Barbara Wasilewska (LKS Omega Kleszczów), która zdobyła srebrny medal na 800 m i brązowy na 1500 m st. dowolnym.

- Łódzkie pływaniem stoi - rozpoczął spotkanie z bohaterami olsztyńskich mistrzostw marszałek Stępień. - Gratuluję Oli Urbańczyk wspaniałego rekordu i awansu do mistrzostw świata. Cieszę się także, że mamy tak uzdolnioną młodzież. Przy współudziale finansowym urzędu marszałkowskiego do 2016 roku powstanie w Łodzi basen 50-metrowy. Skoro odnosimy takie sukcesy, trenując na dwa razy krótszym, to wtedy możemy spodziewać się gradu medalu i rekordów.

Wyniki trójki naszych pływaków dały im kwalifikacje na imprezy międzynarodowe. Ola Urbańczyk-Olejarczyk jako jedna z trzech Polek wystartuje w mistrzostwach świata. - Już w przyszłym tygodniu wyjeżdżam z Łodzi. Najpierw jadę na zgrupowanie do Ostrowca Świętokrzyskiego, a od 15 lipca, wspólnie z całą polska kadrą trenujemy w Hiszpanii - mówi najlepsza łódzka pływaczka. Jej plan to awans do finału na 50 m stylem grzbietowym: - Jeśli chcę znaleźć się w finale, to muszę popłynąć szybciej niż w Olsztynie - tłumaczy zawodniczka. Jej trener i mąż Bartosz Olejarczyk mówi, że będzie to bardzo trudne, bo na mistrzostwach Polski popłynęła idealnie, myląc w pierwszym momencie sędziów, którzy ją zdyskwalifikowali za wynurzenie się spod wody za linią 15. metra. Analiza zapisu wideo przywróciła jej jednak złoty medal i rekord Polski. - Będziemy teraz pracować jeszcze nad techniką na dystansie - zdradza Olejarczyk.

Do Kazania na Uniwersjadę (6-17 lipca) pojedzie natomiast Filip Wypych. W tym samym czasie w Poznaniu Milena Karpisz wystąpi w mistrzostwach Europy juniorów.