Marcin Gortat o pobycie w Łodzie i... sytuacji ŁKS. "Rozpoczęcie wszystkiego od zera może być najlepszym rozwiązaniem"

- Dla ŁKS będzie może i lepiej, jeśli w tym momencie spadnie do niższej ligi i zacznie wszystko od zera. To może być tak naprawdę najlepsze rozwiązanie. I mówi to osoba, która utopiła w tym klubie mnóstwo pieniędzy - mówi przy okazji wizyty w Łodzi Marcin Gortat, wychowanek klubu z al. Unii.
Gortat był honorowym gościem konferencji poświęconej Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży, którą w środę zorganizowano na kortach MKT (szczegóły tutaj). Z okazji tej skorzystali dziennikarze, którzy przepytali jedynego Polaka w lidze NBA m.in. o ostatni sezon, występy w kadrze czy jego przyszłość.

Oczywiście nie zabrakło też łódzkich wątków. Pytany o to, gdzie trenuje, gdy przebywa w swoim rodzinnym mieście, odpowiedział z uśmiechem: - Niech pozostanie to moją tajemnicą, ponieważ tak bardzo jak was kocham, tak bardzo nie chcę was widzieć na treningu.

Po chwili dodał jednak: - Trenuję w różnych miejscach, często biegam w parku Julianowskim, ćwiczę w hali przy ul. Małachowskiego, odwiedzam siłownię na Bałutach w ośrodku sportowym TKKF. Zmieniamy za każdym razem lokalizację, bo potrzebujemy różnych warunków - czasami innego parkietu, a czasami więcej miejsca w hali. To są jednak trzy główne miejsca, w których trenuję.

Nie mogło zabraknąć także pytań o ŁKS, którego Gortat jest wychowankiem.W drużynie z al. Unii początkowo grał jako bramkarz, by w wieku 17 lat przenieść się na koszykówkę. W ŁKS grał jeszcze na drugoligowych parkietach, by wkrótce wyjechać do Niemiec, a z nich - do NBA. Gortat nie zapomniał jednak o swoim byłym klubie i swego czasu zaangażował się w niego finansowo.

Co sądzi o tym, co teraz dzieje się z jego byłym klubem? -Słyszałem o sytuacji ŁKS... - przyznał Gortat, który długo zastanawiał się nad tym, co powiedzieć. - To bardzo trudny temat. Myślę, że nie jestem osobą, która może pomóc i wykorzystać swoje magiczne znajomości, nazwisko czy pozycję - stwierdził.

I dodał po chwili: - A dla ŁKS-u będzie może i lepiej, jeśli w tym momencie spadnie do niższej ligi i zacznie wszystko od zera. To może być tak naprawdę najlepsze rozwiązanie. I mówi to osoba, która utopiła w tym klubie mnóstwo pieniędzy. To przykre i ciężko mi na to patrzeć, ale myślę, że ten, kto był ełkaesiakiem, pozostanie nim do samego końca.