Marcin Gortat o swojej przyszłości, grze w kadrze i... nagiej sesji Agnieszki Radwańskiej

- Zdaję sobie jednak sprawę, że godziny czy dni dzielą mnie od tego, żeby być wymienionym - mówi Marcin Gortat, koszykarz Phoenix Suns, który był honorowym gościem konferencji ws. Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży.
Olimpiada w tym roku organizowana jest w województwie łódzkimi i potrwa do końca sierpnia. Młodzi zawodnicy o pierwsze medale walczyli już w czerwcu, ale dopiero na piątek przewidziano ceremonię otwarcia. W środę przedstawiciele urzędu marszałkowskiego i goście pojawili się na kortach MKT, gdzie do niedzieli rywalizować będą tenisiści. Gwiazdą spotkania był jednak Gortat, który wykorzystał obecność w Łodzi do wsparcia olimpiady. Przy okazji odpowiedział na pytania dziennikarzy. Oprócz spraw związanych z łódzkim sportem, o których pisaliśmy wcześniej (szczegóły tutaj), wypowiedział się także na inne ważne tematy. Jakie?

O sezonie w NBA:

To była wielka karuzela z dramatyczną sytuacją pod koniec sezonu i kontuzją, która wyeliminowała mnie z ponad 20 meczów. Bardzo dużo mnie to nauczyło nie tylko pod względem sportowym, ale również mentalnym. Ogólnie to był bardzo ciężki sezon. Było mnóstwo problemów w zespole, w szatni i poza nią. Mnóstwo rzeczy musiało zostać zmienionych.

O swojej przyszłości:

Przede wszystkim nadal jestem zawodnikiem Phoenix Suns, to jest najważniejsze. A jeżeli chodzi o moją przyszłość, to skupiam się na treningu. Codziennie ćwiczę po dwie, trzy godziny i staram się poprawiać. Nie tylko jako koszykarz, ale i jako człowiek. To wieloletni proces i mam nadzieję, że z roku na rok będę nie tylko lepszym koszykarzem, ale i lepszym liderem i poprowadzę zespół do wygranej

Jeżeli chodzi o moją przyszłość, to wydaje mi się, że jestem w kwiecie wieku i w najlepszym etapie mojej kariery. Teraz będę nabierał jeszcze więcej doświadczenia i cwaniactwa. Czy zostanę w Phoenix? To jest pytanie, na które nie jestem w stanie odpowiedzieć. Zdaję sobie jednak sprawę, że godziny czy dni dzielą mnie od tego, żeby być wymienionym.

O grze na Eurobaskecie:

Nie odmówię reprezentacji. Nie po to przyjeżdżałem rok temu walczyć w kwalifikacjach, by teraz nie pojechać na mistrzostwa Europy. Muszę wyleczyć moją stopę i przejść rehabilitację, żeby później - już w trakcie sezonu - nie mieć z tym problemów.

O rozbieranej sesji Agnieszki Radwańskiej dla ESPN Body Issue:

Miałem okazję poznać ją i jej siostrę w Miami, gdy dopingowały mnie na meczu. Doping był bardzo mocny, ale nie wystarczający, bo pamiętam, że wtedy przegraliśmy. A co do sesji, to jeżeli dzięki temu może zrobić większy rozgłos Polsce, to czemu nie? Nie jest to nic złego. Poza tym ona nie jest pierwszą sportsmenką, która to zrobiła. Agnieszka jest atrakcyjną kobietą, a gdy zmieniła kolor włosów na blond, to wygląda jeszcze lepiej. Jej zdjęć w magazynie jeszcze nie widziałem, ale może ktoś mi je pokaże. Czy to nie jest zbyt kontrowersyjne? Ja osobiście bym takiej drogi nie wybrał, ale nie róbmy z tego problemu. Są ważniejsze tematy i większe problemy.

Więcej o: