Koszykarki Widzewa i PTK Pabianice zgłoszone do rozgrywek ekstraklasy

Do poniedziałku PZKosz. czekał na zgłaszania drużyn koszykarek do rozgrywek. - Mamy akces Widzewa i PTK Pabianice - mówi Adama Romański dyrektor biura PZKosz.
W nowym sezonie w kobiecej koszykówce nastąpiły spore zmiany. Budżet musi wynosić minimum 400 tys. zł, a pojemność hali przynajmniej 500 miejsc. W I lidze wymagane są gwarancje na poziomie 150 tys. zł. Do wczoraj do PZKosz. dotarły zgłoszenia Widzewa i PTK. Brakuje oficjalnego akcesu ŁKS-u. - To chyba wina poczty, bo potwierdzenie startu w I lidze wysłaliśmy kilka dni temu - zapewnia Mirosław Trześniewski, wiceprezes ŁKS Koszykówka Kobiet.

Działacze Widzewa podpisali kontrakty z Magdaleną Rzeźnik i Pauliną Rozwadowską. Ta druga w poprzednim sezonie była zawodniczką Lidera Pruszków. Wciąż jednak brakuje trenera. - Rozmawiamy z dwoma kandydatami: Mirosławem Orczykiem i młodym szkoleniowcem z Wybrzeża. Decyzja o wyborze jednego z nich zapadnie do końca tygodnia - deklaruje Ryszard Andrzejczak, prezes klubu. Odchodzą z Widzewa: Olga Urbanowicz, Katarzyna Kenig, Małgorzata Chomicka, Katarzyna Bednarczyk, Anna Tondel i Lidia Kopczyk, z którymi nie przedłużono kontraktów. Natomiast Leona Jankowska i Aleksandra Pawlak nie podjęły jeszcze decyzji, czy chcą zostać.

Gorzej jest w pabianickim PTK, którego działacze zgłosili drużynę do ekstraklasy, ale nie wiadomo, czy w niej wystartują. - Problem zawsze jest ten sam: pusta kasa - przyznaje Zbigniew Grzanka, prezes klubu. - Co z tego, że mamy deklaracje kilku firm, skora żadna nie podpisała z nami umowy. Jeżeli w ciągu kilku dni nic się nie zmieni, zagramy w I lidze - ostrzega Grzanka. Nie wiadomo, kto zostanie trenerem ani jaki będzie skład drużyny. - Mamy trochę czasu, bo liga startuje pod koniec września - dodaje prezes PTK.

Z kolei Trześniewski robi wszystko, aby ŁKS powrócił do koszykarskiej elity. Pierwszym krokiem będzie gra w I lidze. Klub podpisał umowę o współpracy z łódzką SMS, w której koszykarki będą trenować i się uczyć. Trzon zespołu mają stanowić zawodniczki, który w poprzednim sezonie występowały w II lidze. Trześniewski zapewnia, że 150-tysięczny budżet nie powinien być problemem, bo klub podpisał umowę sponsorską z firmą Milkpol z Czarnocina. - Wspomagać będzie nas też łódzka strefa ekonomiczna i kilka firm z naszego regionu - dodaje Trześniewski.