Żużel. Orzeł Łódź zawieszony. Nie zagra w I lidze?

Główna Komisja Sportu Żużlowego zawiesiła klub Orzeł Łódź. Powodem jest niezapłacenie kary za zbyt późne odebranie toru przed meczem z Wybrzeżem Gdańsk.
W czwartek GKSŻ poinformowała, że zgodnie z orzeczeniem z dnia 24 września łódzki klub zostaje zawieszony w prawach członka. Powodem jest odmowa zapłacenia 10 tys. kary za zbyt późne odebranie toru przez sędziego przed spotkanie Orzeł - Wybrzeże Gdańsk, który rozegrane zostało 7 lipca. - To nieprawda - uważa Witold Skrzydlewski, przedstawiciel klubu. I dodaje, że tor został odebrany w regulaminowym czasie, a po zawodach komisarz i przedstawiciel Wybrzeża wystawili nawet pozytywną ocenę za tor. - W pięciostopniowej skali otrzymaliśmy cztery punkty - tłumaczy Skrzydlewski. - Cały czas walczymy o uznanie naszych racji. Niestety, nasze tłumaczenia nie skutkują.

Według niego w dokumentacji pojawiły się rozbieżności, bo łódzki klub posiada dokument odbioru toru podpisany przez jednego sędziego, a z kolei w centrali GKSZ jest protokół z podpisami dwóch arbitrów. - Dlatego o nieprawidłowościach poinformuję prokuraturę - zapowiada.

Według przedstawicieli GKSŻ sytuacja jest patowa, bo klub zawieszony nie może przystąpić do procesu licencyjnego. Termin składania dokumentacji upływa 4 grudnia, dlatego zdaniem organizatora rozgrywek klub najpierw musi uregulować karę, a później może dopiero dochodzić swoich praw w komisji odwoławczej.

Tymczasem w opublikowanym regulaminie licencyjnym na sezon 2014 pojawiła się informacja, że oprócz klubów drugiej ligi pozostałe kluby muszą posiadać oświetlenia minimum 900 luxów na tor oraz 400 luxów w parku maszyn i linii ustawienia zawodników. - Nie obawiamy się kłopotów, bo będziemy posiadać mobilne oświetlenie, które będzie na stadionie w czasie meczu - tłumaczy Skrzydlewski. - Tylko pytam, po co ma stać na stadionie, skoro mecze będą najczęściej rozgrywane w godzinach 14-15.